wtorek, 5 sierpnia 2014

CZARNY KOT ZA PŁOT

Serdecznie wszystkim dziękuję za tak liczne odwiedziny i komentarze do wpisu Różowo i różano mi - nie spodziewałam się ich tylu :-)

Za każdym razem, gdy staję przed wyborem obrazek z szycia wzięty czy maskotka-brzydotka, wygrywa obrazek, jednak dziś powstrzymałam się od wyszycia kolejnego obrazka i uszyłam tego oto kota


Kot jest uszyty z cieplutkiego i milutkiego w dotyku czarnego polaru, uszy, oczy i nos są z filcu, a wąsy i mordka są wyszyte, rozświetlająca obróżka jest pomarańczową tasiemką. Wypełniony jest nadzieniem, które zostało mi po Zosi. Ma 22 cm wzrostu.

Kot jest czarny, ma białe dodatki i pomarańczową obróżkę, dlatego zgłaszam go do Cyklicznych kolorków u Danutki, w których kolorem na sierpień jest właśnie kolor czarny.


http://danutka38.blogspot.com/2014/07/cykliczne-kolorki-u-danutki-sierpien.html

A teraz kilka słów o moich mieszanych odczuciach co do koloru czarnego. Mieszanych, bo jednocześnie lubię go i nie lubię i nawet tego czarnego kota ciężko mi było szyć, choć czerń to przecież bardzo koci, a do tego elegancki kolor.

Jestem chudzielcem, więc wyszczuplać się czernią nie muszę, ale nie znaczy to, że w mojej szafie nie znajdziecie tego koloru. Czarne kupuję buty, torebki i spodnie, mam czarny płaszcz sięgający kostek, czarną ramoneskę i ortalionową kurtkę na okres przejściowy, dwa czarne swetry, a i w bieliźnie co nieco czerni się znajdzie. Małą czarną mam tylko jedną i miałam ją na sobie "aż" dwa razy - na studniówce i podczas sylwestra 1996/1997. Czarna sukienka do kostek, to też mała czarna? No to mam dwie, ale tę drugą miałam na sobie tylko raz i też był to sylwester, 2003/2004 o ile dobrze pamiętam. Niedawno pozbyłam się czarnej trzyczęściowej garsonki o klasycznym kroju. "Znosiła" się już.

Włosy farbuję na czarno, a raczej "czarno", bo tak naprawdę jest to ciemny brąz Londy, ale farba kładziona na farbę daje właśnie taki, na pierwszy rzut oka czarny odcień, który brązowieje z każdym myciem głowy. I hennę na brwi czarną kładę, a oczy mam... kocie - zielone. Czyżbym więc czarną kotką była?

Podsumowując, nie mam nic przeciwko czerni, ale nie lubię mieć jej przy twarzy (wyjątkiem są włosy), dlatego zawsze do czarnego swetra/żakietu/kurtki/płaszcza dodaję coś rozjaśniającego i ożywiającego, na przykład białego, żółtego, czerwonego lub pomarańczowego.

Ufff... ale się rozpisałam. Koniec :-)

PS. Kilka dni temu dowiedziałam się, że ten kot, to przecież Bonifacy, ten od Filemona, a skoro jest Bonifacy, to i Filemon musi być. I jest. Tutaj Drugi kot za płot.

103 komentarze:

  1. Witaj, kocio fajny :) A do czarnego koloru podchodzę dokładnie tak jak TY :) Cieszę się, że wreszcie jest ktoś, kto nie jest jego pasjonatem :)
    Pozdrawiam Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Fakt, pasjonatką czerni nie jestem, ale to jednak taki kolor, bez którego obejść się nie da.

      Usuń
  2. Kotek cudowny. Aż by się chciało do niego przytulić:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również :-)

      Usuń
  3. Śliczny kocur. Też się zapisałam do zabawy, ale na razie w głowie tylko czarna dziura. za kolorem czarnym to ja nie przepadam, co by nie powiedzieć ,że go nie lubię. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Spokojnie, pomysł przyjdzie w swoim czasie.

      Usuń
  4. Koty to świetne zwierzęta. Z charakterem. Za mruczenie na kolanach takiego przytulaska dałabym wiele. Twój z pewnością mruczy gdy się go za uszkiem poskrobie. Ciekawe czy ktoś pokusi się o wykonanie np. kruka, albo sroki. Też piękne zwierzęta aczkolwiek nie bardzo przez nas lubiane. Pozdrawiam serdecznie. Poooglądam bloga, bo dzisiaj przyleciał internet do miejsca w ktorym jestem. Pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Ciekawy pomysł z krukiem i sroką - może właśnie Ty coś takiego zrobisz?

      Usuń
  5. Maskotka-brzydotka, he he dobre :) Twój kotek to na pewno nie brzydotek, jest taki słodki aż się chce go przytulić :) Fajnie, że wzięłaś udział w tym wyzwaniu. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzydotka, bo choćbym nie wiem jak do pracy się przyłożyła, to i tak powstaje zezowaty koślawiec. Może to mój styl właśnie?

      Usuń
  6. nie brzydotka tylko śliczny kotek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Wyjaśnienie, dlaczego brzydotki w komentarzu wyżej.

      Usuń
  7. Kotek wyszedł świetnie, podziwiam osoby , które potrafią szyc takie cudne zabawki i maskotki. Ciesze się że dołączyłaś do zabawy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również :-)

      Usuń
  8. Śliczna ta brzydotka! Kiciuś najwyraźniej dumny i zadowolony z siebie :-)
    Dla mnie koty mogą być czarne, białe, jakiekolwiek, byle mruczały i dały się głaskać :-). A kolor czarny lubię, nic nie poradzę...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również :-)

      Usuń
  9. Super kociak i taki zadowolony z siebie :) Bardzo fajna przytulanka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj coś mi się zdaje , że tych kotków będzie dużo w tym wyzwaniu ...
    Twój jest śliczny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Bo czarne koty fajne są :-)

      Usuń
  11. Kociaczek jest cudowny i do tego z mojego ulubionego materialu jakim jest polar :) Pieknie Ci wyszedl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Akurat ten polar jest wyjątkowo puchaty i miły w dotyku.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam ponownie :-)

      Usuń
  13. super pomysł, kociak na medal - widać bo bardzo dumny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uroczy koteczek:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  15. Bardzo sympatyczna przytulałka:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  16. nic tylko głaskać :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  17. Twój śliczny kociaczek jest słodki i chciałoby się go przytulić i posłuchać jak mruczy:))) Ja miałam okazję potulić czarniutkiego koteczka od stóp do głów w drodze powrotnej z urlopiku:) Będzie miał swoich nowych właścicieli, którzy chcieli mieć tylko czarnego kotka.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne koty są piękne. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.

      Usuń
  18. Śliczny kociak, uroczy taki i do przytulania :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kociak jest uroczy i pięknie, precyzyjnie uszyty.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję i również pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. Super przytulaczek. I na dodatek nie będzie się wyrywał i drapał jak jakiś koci fan będzie go próbował zakochać na śmierć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to prawda z tym zakochaniem. Chociaż w rękach mojej siostry wszystkie koty stają się potulne jak baranki.

      Usuń
  21. fajne miau, i jaki dumny z siebie :-)
    u nas każdy czarny kot to Bazyl, tylko takie imię pasuje mi do czarnucha :-)

    a moja ruda kota włąśnie jakieś koncerty na balkonie uskutecznia, idę ją uciszyć zanim wkurzy sąsiadów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś dowiedziałam się, że ten mój wyzwaniowy to przecież Bonifacy :-)

      Koty lubię, ale u kogoś, sama miałam psa, nawet trzy.

      Usuń
  22. Nie wiem z której strony kociak miałby być brzydki , bardzo mi się podoba teraz zrób białego i będzie Bonifacy z Filemonem :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Stokrotko :-)

      Filemon jest tutaj, kliknij -> Drugi kot za płot

      Usuń
  23. Z tego co widzę,koty są bardzo popularne w rękodziele i super,bo są słodkie.Mimo,że ja wolę psiaki,to uwielbiam wszelkie kocie prace.
    Twoj kotek jest kapitalny,taki koci ważniak;)
    Pozdrawiam ciepło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Za każdym razem, gdy odwiedzam lokalne jarmarki rękodzieła lub inne miejsca, w których rękodzieło można kupić,widzę pełno kotów. I sów.

      Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :-)

      Usuń
  24. Fajny ten koteczek. Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła jak go zobaczyłam to, to że jest podobny do Bonifacego z "Przygód kota Filemona". To taka bajka z mojego dzieciństwa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego też, ale gdy szyłam tego kota, nawet mi na myśl nie przyszła. Dopiero później moja koleżanka stwierdziła, że to Bonifacy.

      Pozdrawiam i zapraszam ponownie :-)

      Usuń
  25. Bonifacy? No pięknie, pasuje do niego, śliczny Ci kociak wyszedł, super przytulaśny :-). Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :-)

      Usuń
  26. Chcialoby sie powiedziec woow ,piekny kotek i naprawde pasuje do niego imie Bonifacy :):)pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. uroczy "kotecek", fajnie że jest takim przytulaskiem i nie drapie :)

    OdpowiedzUsuń

  28. Witam w kolejnej mojej zabawie z kolorami i cieszę się ,że dołączyłaś do nas
    Dziewczyny już napisały jaki jest ten kociak ,więc nie będę się powtarzać,ale dodam,że świetnie go nazwałaś.Mnie on też przypomina Bonifacego z dziecięcych lat,chociaż Filemona lubiłam bardziej ze względu na wariackie przygody .
    Zapraszam do dalszej zabawy kolorami i pozdrawiam pourlopowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie wezmę udział w kolejnych kolorkach i już nawet mam pomysły na kilka prac - oby tylko wena mnie nie opuściła. Byłam też dzisiaj u Ciebie i podziwiałam Twoje piękne miejsce wypoczynku.

      Usuń
  29. Piękny kot. Bardzo elegancki :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękny kociaczek! A ja takie maskotki lubię najbardziej. Sama miałam kiedyś taką lalę i misia i bawiłam się nimi non stop. A kociak na prawdę przypomina Bonifacego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo takie są najukochańsze, dziękuję :-)

      Usuń
  31. Uwielbiam koty! Twój wygląda na takie milutkiego, ze tylko wziąść na kolana i głaskać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taki milutki jest. Miło mi, że Ci się podoba, dziękuję :-)

      Usuń
  32. Annette koteczek Ci wyszedł nieziemski :) Cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sympatyczny miałczek:) Szczęśliwy czary kotek :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam imienniczkę. Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie.

      Usuń
  34. super słodki czarny kot

    OdpowiedzUsuń
  35. Kicurek świetny, taki milusi przytulak, już go lubię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Prawda, że pierwsze skojarzenie do czarnego to w 80% kot ? Na parterze, u sąsiadki mieszka też taki czarny kot - tylko z zielonymi oczyma - o imieniu Miklosz. Śliczny jak Twój. Przez to, że uszyty z polaru, aż zachęca do tulenia. I ten ogon zadowolonego kota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :-)

      A ten kot sąsiadki zielonooki jak ja.

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała, że miluszek, dziękuję :-)

      Usuń
  38. Koteczek w sam raz do przytulania :) Mi tez skojarzył się z Bonifacym tak,że Filemon do niego musi być obowiązkowo :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kotek Brzydotek to on nie jest, ale Bonifacy bardzo do niego pasuje :) Milusi jest i tyle! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię czarne koty! Jeden chodzi często za moim oknem;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarne są chyba najpiękniejsze :-)

      Usuń
  41. CUDNY! Jak ja kocham koty! Wspaniale Ci wyszedł.
    Pozwolisz że go zaprezentuję tutaj > https://www.facebook.com/pages/Kocioowo/676923512347965

    Serdecznie zapraszam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę Cię bardzo - pokazuj. Reklamy nigdy dość. Tylko zmień proszę słówko "project" na "made", bo to nie mój wzór.

      Usuń
  42. super mruczek.....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również :-)

      Usuń
  43. Kotek kłopotek, pierwszy do psotek....słodziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki tam z niego kłopotek. Dziękuję :-)

      Usuń
  44. Witaj!
    Sorki,że przez pomyłkę wrzuciłam Twojego kotka do zeberek i nawet robiąc kolaże tego nie zauważyłam haha:)
    Kochana poprawię na mur beton tylko chwilkę znajdę i wstawię kiciaka na tukanowe miejsce
    POzdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danutko, naprawdę nic się nie stało.

      Usuń

Dziękuję :-)