środa, 3 grudnia 2014

AVE CAESAR!

Kliknij tutaj :-)
Jak widać po tytule wpisu, nadal tkwię w starożytnym Rzymie, ale nie czytam, oglądam. Mam nadzieję, że Makneta wybaczy mi to odstępstwo i nie wygoni z WDiC.

Obejrzałam mini-serial Cesarstwo, znany również pod tytułem Imperium oraz dwuczęściowy film fabularny August - pierwszy cesarz. Obecnie oglądam ekranizację dylogii Gravesa. czyli Ja, Klaudiusz. a potem wezmę się za lektury Pierwszogimnazjalisty.

Robótkowo ufilcowało się etui na telefon - tym razem tak, jak ufilcować się powinno, czyli bez użycia igły i nitki. Napatrzeć się na nie nie mogę, tak mi się podoba.


I wełna, z której jest zrobione

źródło zdjęcia - pasdam.pl

Pobawiłam się też w szpital dla lalek, bo stnuxowym Zosi i Emilce rozeszły się szwy i trzeba było lalki obszyć od nowa. Tymczasem filcuje się... coś


Do poczytania za tydzień :-)

20 komentarzy:

  1. Ciągle w Rzymie ;) Ekranizacja Gravesa bardzo mi się podoba. Niestety, w ponoć w odmętach zaginęła świetna lista dialogowa wykonywana przez polskich aktorów i została wersja z lektorem. Jednak obejrzeć trzeba.
    Piękne etui - nie dziwię się, że nie możesz się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ciągle w Rzymie :-) Zresztą Włochy, zwłaszcza południowe, kuszą mnie nie od dziś - ciepłym klimatem, pizzą i makaronami.

      Usuń
  2. Zapomniałam się zapytać o "lektury Pierwszogimnazjalisty". Cóż to będzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lektury Pierwszogimnazjalisty, czyli to, co pewien uczeń pierwszej klasy gimnazjum ma przeczytać, ale nie zdradzę, co to będzie, dopóki sama się za nie nie wezmę. Powiem tylko tyle, że i my je kiedyś czytałyśmy :-)

      Usuń
  3. Piękna wełna! Fajne etui Ci z niej wyszło. Ja też teraz pracuję nad ubrankiem na telefon :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam również :-)

      Usuń
  4. Patrzę tak i patrzę na te filcowane cudeńka i chyba pora się za nie zabrać :)
    Cos małego na początek a potem może szal z moimi ulubionymi makami? Maki wydaja się być średnio skomplikowane...
    Widzę, że starożytny Rzym wciąga :) Chyba sięgnę po mity Gravesa. Pamiętam, ze czytało się to świetnie. Graves ma takie "lekkie pióro". Albo tłumacz...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, starożytny Rzym wciągnął mnie na chwilę (może to rzeczywiście "wina" tłumacza?), w przeciwieństwie do filcowania, choć gdy zrobiłam to etui, to zachciało mi się jeszcze rękawic kuchennych. Może kiedyś.

      Usuń
  5. Śliczne etui! Ja kiedyś, zupełnie przez przypadek odkryłam, że połączenie różu i zieleni jest śliczne!
    Miłego dnia!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      To prawda, że kolory, które na pierwszy rzut oka zupełnie nie pasują do siebie, potrafią stworzyć naprawdę piękne połączenia. Czy w swoim stroju odważyłabym się na takie połączenie? Chyba nie, bo takie trochę w stylu Uli-Brzyduli mi się wydaje, ale na etui jest OK.

      Usuń
  6. Śliczne jest to etui na telefon :) Kolory trochę kojarzą mi się z watą cukrową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo :-) Kolory rzeczywiście mogą się tak kojarzyć.

      Usuń
  7. Śliczne etui :)) Wygląda jak łąka z białymi i różowymi kwiatkami :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)