środa, 17 grudnia 2014

"NIECH SIĘ DZIEJE WOLA NIEBA,..."

"...z nią się zawsze zgadzać trzeba." [Zemsta A. Fredry, akt III, scena II]

Kliknij tutaj :-)
Klaudiusz przestał pisać. Klaudiusz przestał pisać, a ja znów poczułam wilgoć pod powiekami. Czułam ją przez cały ostatni odcinek serialu, w którym Klaudiusz odchodził. Czułam ją w końcowych minutach przedostatniego odcinka, gdy Klaudiusz oszołomiony zarówno informacjami o wyczynach Messaliny, jaki i "wzbogaconym" winem podsuniętym przez Narcyza i Getę, zupełnie nieświadomie podpisał wyrok śmierci na żonę i płakałam razem z nim, gdy dowiedział się, co zrobił. Płakałam nawet, gdy umierała Liwia - w końcu to ona całej tej historii dodawała pieprzyku. A Kaligula był obrzydliwy! Tyberiusz zresztą też. Podobała mi się scena ostatniego wystąpienia Klaudiusza w senacie, podczas której jakby "zawiesił" się na chwilę i zobaczył swych nieżyjących już przodków. Babka oczywiście wyzwała go od głupców, Tyberiusz zapytał, czy było warto, bo już wie, że nie, a Kaligula oznajmił, że nogi się pod nim ugięły, gdy dowiedział się, że nie jest Mesjaszem (w tym momencie wybuchnęłam śmiechem), rozbroił mnie Neron mówiący "Ogień jest taki ładny". Przeprowadziłam też małe śledztwo mające na celu sprawdzenie, czy Marek Winicjusz Gravesa i Marek Winicjusz Sienkiewicza, to ta sama postać - jak na mój kiepski historyczny gust - tak. Przyznam się Wam, że od zawsze na hasło "Ja, Klaudiusz" automatycznie podświadomie odpowiadam "to brzydkie", tak samo jak Kaligula od zawsze kojarzy mi się z czymś odrażającym - jakoś tak mam jedno i drugie zakodowane od wczesnego dzieciństwa.

Klaudiusz przestał pisać, a ja powoli wychodzę na prostą z robótkowej biegunki - efekty poniżej.

Bombka filcowana na styropianie, która miała być nieco rastafariańskim melanżem, a wyszło, co wyszło - oczywiście, tak miało być :-)


Powstały trzy pętelkowe choinki




robi się pętelkowy Mikołajek


na dokończenie czeka wyparty przez pętelki matematyczny aniołek z poprzedniego wpisu


Klaudiusz przestał pisać, więc zaczęłam czytać lektury Pierwszogimnazjalisty



I tyle wieści na dziś - zapraszam za tydzień :-)

14 komentarzy:

  1. "Robótkowa biegunka" - dobre, dobre... ;)
    Bardzo fajne są te pętelkowe choinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję :-) Tym bardziej, że pętelek dopiero się uczę.

      Usuń
  2. Super ta filcowa bombka i choinki. Czy to jest trudne do zrobienia, na blogach podpatruje filcowane wyroby i slyszalam ze podobno wciaga, ale nie wiem od czego zaczac? Co radzisz Anetko. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudne to chyba nie jest, a czy wciąga? Mnie nie bardzo, ale chciałam spróbować. Od czego zacząć? Najlepiej od znalezienia warsztatów z filcowania - w necie pełno jest różnych kursów, ale co na żywo, to na żywo, bo komputer Ci nie powie, czy Twoja praca jest już dobrze ufilcowana. Na pewno potrzebna jest wełna czesankowa - ja używam tej z merynosa południowoaustralijskiego - do filcowania na sucho 24 mikrony, do filcowania na mokro 18 mikronów. Do filcowania na sucho potrzebna jest mata z gąbki i igły, do filcowania na mokro - folia bąbelkowa i gorąca woda z płynem do naczyń. No i oczywiście dobre chęci :-)

      Usuń
  3. Filcowana bombka, chcialam zrobic dziergane, ale chyba nie zdaze. Czy w srodku taka bomba sie tlucze? Szukam czegos nietlukacego na choinke, bo mam niewiele ponad rocznego szkodnika? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bombka na pewno się nie potłucze, bo jest robiona na styropianowej kuli, także jest w sam raz na choinkę, do której roczniak ma dostęp - najwyżej wełny się naje, gdy bombka w jego rączki wpadnie.

      Usuń
  4. Bombka - Rasta mnie się podoba bardzo. Ale i aniołek zapowiada się ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Aniołka możesz spróbować zrobić - to darmowy wzór do poprania na stitchingcards.com

      Usuń
  5. Te petelkowe prace mnie zaintrygowlay. Jak to sie robi? Wyglada super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prosto :-) Potrzebna jest specjalna igła - mam taką http://tiny.pl/qbnbm i tkanina o drobniutkim splocie 107 nitek na 10 cm, czyli 27 ct - mam Lindę z Zweigartu http://tiny.pl/qbnbw mulina i tamborek. Na tkaninie rysujesz wzór i rozciągasz ją na tamborku, z muliny wyciągasz trzy nitki, nawlekasz igłę i dziurka przy dziurce wbijasz ją w tkaninę, a z drugiej strony wychodzą mniejsze lub większe pętelki - zależy jaką ich wielkość ustawisz na igle. Zainteresowałam się tym gdy miałam nie więcej niż 5 lat - wtedy swoich sił w pętelkach próbowała moja mama. Można nimi haftować gobeliny, poduszki i wszystko, co dusza zapragnie. Powodzenia :-)

      Usuń
  6. Wszystkie robótki rewelacyjne , ale bombki najbardziej mi się podobają:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiolu :-)

      To jest jedna bombka w czterech odsłonach.

      Usuń
  7. Zemsta, chyba jedna z najlepszych szkolnych lektur :) Nie da się jej zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)