środa, 25 marca 2015

WIELKANOCNIE

Robótkowo kartki wielkanocne z tegorocznego zestawu wzorów ze Stitching Cards, czyli Value Pack No. 67: Easter 

Easter Basket of Eggs - stitchingcards.com 

Easter Egg Flowers - stitchingcards.com 

Easter Egg in a Cage - stitchingcards.com 

Easter Eggs and Chicks - stitchingcards.com 

Easter Egg Coach - stitchingcards.com 

Easter Bonnet - stitchingcards.com
 Stary wzór z Form-A-Lines, który zniknął ze strony

 Wild Rose and Easter Cross - form-a-lines.net 
I jeszcze takie decou-maleństwa trafiły do kopert z kartkami - drób z przodu, pisanki z tyłu. Albo odwrotnie.



Książkowo nadal Niebo bez ptaków Danuty Brzosko-Mędryk i cytat wyjaśniający tytuł: 
"Ale na próżno szukam zapachu ziemi, mimo że tę majdankową przekopujemy wielokrotnie i głęboko, ciągle przerzucając łopatami. Nie pachnie dobrą, życiodajną glebą. Jest sucha, bez tłustego połysku, jakby i z niej wyssano już życie, jałowa. I niebo nad nią bez ptaków, które daremnie szukałyby tu pokarmu."*

I jeszcze kilka cytatów: 
"Bubi - dwunastoletni ulubieniec esesmanów, Żyd, który na rozkaz Niemców powiesił własnego ojca... W twarzy nie widać rysów dziecka, zatraciły się pod okrucieństwem i chytrością.  
Kapo Bubi bije więźniów, na równi z innymi wzbudza strach. Morduje uderzeniami drąga, bo chociaż jest jeszcze dzieckiem, to przecież więźniami są chorzy, zabiedzeni mężczyźni. Niemcy kazali uszyć Bubiemu mundur czarno-czerwony, jaki noszą inni kapowie, przeważnie kryminaliści. Bubi - niemiecka złośliwa maskotka - zna swoją "wartość", wie, jak podobać się przełożonym."** 
"Ten najmłodszy i jeden z najzłośliwszych funkcyjnych i w nas wzbudza lęk, mimo że nigdy nie wtrąca się do naszej pracy. Zza firanki obserwujemy chłopaka, w złośliwej twarzy doszukując się rysów dziecka. Jaki był w domu? Co w nim wyzwoliło najgorsze instynkty?"*** 
"Żenia przez pierwsze tygodnie jest taka jak dawniej - miła, uśmiechnięta, grzeczna i koleżeńska. Pewnego wieczoru, tuż przed zgaszeniem świateł, zostaje wezwana przez aufzejerkę i wraca dopiero po dwóch dniach. Milczy, jest trochę zmieniona, jakby cichsza. Ale wkrótce pasiak zastępuje cywilną sukienką z maleńkimi na plecach literami KL, bez sztrajfy, drewniaki - butami oficerskimi. Co nas najbardziej zaskakuje, to trzcinka, z którą się nie rozstaje, a którą zaczyna bić."**** 
"Przybyło do obozu kilkanaście aufzejerek. (...) Luiza Danz robi początkowo dobre wrażenie, jakby w tej bandzie ordynarnych Niemek znalazła się przypadkowo. (...) Ale po miesiącu i w niej zachodzi zmiana.  Początkowo tylko w sposobie bycia, dowcipie, śmiechu. Potem zaczepia więźniów, podstawia im nogi i kopie, uważając to wszystko za zabawę. Luiza Danz nie robi wrażenia panienki z "kindersztubą", staje się ordynarna jak inne. Co na to wpływa? Świadomość władzy nad więźniami czy chęć dostosowania się do poziomu niemieckich kobiet?"***** 
Jak myślicie, co wpłynęło na zachowanie tych ludzi? Dlaczego stali się takimi, jakimi się stali? I czy choć częściową odpowiedź na te pytania znajdę w innej z moich lektur obowiązkowych, czyli Efekcie Lucyfera Philipa Zimbardo, którą mam zamiar przeczytać w następnej kolejności? 

Do następnego.
____________________________________

* Brzosko-Mędryk, Danuta: Niebo bez ptaków. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1968, s. 188.
** Tamże, s. 58.
*** Tamże, s. 197.
**** Tamże, s. 102.
***** Tamże, s. 156-157.

24 komentarze:

  1. Kartki śliczne zrobiłaś. Próbuję wybrać jedną i nic z tego :)
    Co się działo z tymi ludźmi? Nie wiem. Może chęć przeżycia, dostosowania się do nowej sytuacji.
    Sama nie wiem jak ja bym się zmieniła i jak zachowywała w takich warunkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Obyśmy nigdy nie miały okazji przekonywać się, jak zachowywałybyśmy się w warunkach przedstawionych w książce.

      Usuń
  2. Myślę, że to trudne pytanie i możliwe że brak na nie jednoznacznej odpowiedzi,a może jest ich wiele, tak samo jak wiele czynników, które kształtowały tych ludzi. Coś, co wydarzyło się przed, a potem "rozkwitło" w okrucieństwo? coś, co było od początku w osobie, a może strach i ucieczka w podlizywanie się? obyśmy nigdy nie musieli sami się o tym przekonywac....

    Pisanki przepiękne, a kartki wyjątkowo urokliwe.

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Mam nadzieję, że profesor Zimbardo co nieco mi rozjaśni w kwestii pytania.

      Usuń
  3. Ile pieknych kartek u Ciebie. :) I pisanki tez fajne :)
    Ludzie zachowuja sie roznie w innych sytuacjach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :-)

      To prawda, różnie w różnych sytuacjach się zachowujemy i trudno przewidzieć, co zrobimy. Wystarczy mieć gorszy dzień.

      Usuń
  4. Sama chciałabym dostać taką kartkę, śliczne.A patrząc na dzisiejszy świat nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków z II wojny światowej. Życie jest takie krótkie, ale cóż z tego politytka, żądza władzy jest silniejsza dla niektórych, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      To prawda, żadnych wniosków nie wyciągnęliśmy. Chyba nam za dobrze na tym świecie.

      Usuń
  5. Annette, podziwiam Cię, że jesteś w stanie czytać takie książki, mam na myśli książki o obozach jenieckich. Za to Zimbardo przeczytałabym chętnie.
    Wszystkie twoje kartki bez wyjątku są piękne.
    Pozdrawiam
    magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Z tymi książkami to chyba u nas rodzinne. Moja siostra, mając do wyboru choćby "Granicę" i "Medaliony" Nałkowskiej, też sięgnęłaby po to drugie, ale nie ukrywam, że po obejrzeniu ostatnich serwisów informacyjnych ciężko mi się tę książkę czyta. A Zimbardo bardzo lubię.

      Usuń
  6. Piękne kartki robisz ☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie wielkanocnie :) śliczne kartki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kartki rewelacyjne, moje typy to 2, 5, 6. Jeśli chodzi o twoje pytanie to wydaje mi się, ze jeszcze wiele pokoleń będzie się nad tym zastanawiało i nic co by tłumaczyło tych ludzi nie zostanie wymyślone. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo :-)

      Na to pytanie chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a co do kartek to i mnie najbardziej podoba się 5, a jeszcze bardziej 6.

      Usuń
  9. Kartki śliczne i jajka radosne, a co do książki...nie dowiesz się póki sama nie przeżyjesz. Czego nikomu nie życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      To prawda, tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono. Obyśmy w tej kwestii sprawdzać się nie musiały.

      Usuń
  10. Bardzo fajne te karteczki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sunnbonet Sue w wersji matematycznej jest przepiękna.
    Ludźmi kieruje chęć przeżycia za wszelką cenę. Strach połączony z miłością do silniejszego, od którego zależy nasz byt. Ciekawa jestem, co znajdziesz u Zimbardo.
    Czytałaś "Władcę much" ? Równie porażająca lektura, choć wymyślona. Dla mnie w niesamowity sposób pokazuje mechanizmu rządzące grupą i powstawanie w niej przemocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      No popatrz, nawet nie wiedziałam, że wzór, który najbardziej mi się spodobał ma jakąś nazwę. A podoba mi się on tak, że w przyszłym roku chyba tylko ten jeden na Wielkanoc wyszyję.

      "Władcę much" czytałam i byłam przerażona, że dzieci mogą być wobec siebie aż tak okrutne.

      Usuń

Dziękuję :-)