środa, 15 kwietnia 2015

POWROTY DWA

Miniony tydzień upłynął mi na załatwianiu formalności związanych z powrotem do pracy po bardzo długim L4, przez co umknęło mi robótkowanie i czytanie, choć nie mogę napisać, że w tej kwestii nie działo się zupełnie nic, bo wyszyłam sobie kartkę na okoliczność pierwszego dnia w pracy.


Administrator - Female - stitchingcards.com
Szaraczka w porównaniu z poprzednim tygodniem przybyło niewiele, tylko tyle, co pokazują czerwone kreski, lepiej widoczne po powiększeniu zdjęcia - a myślałam, że do głowy dojdę.



Książkowo wróciłam na Majdanek. Tym razem za sprawą Włodzimierza Iljicza Diegtiarewa, czyli wspominanego w Niebie bez ptaków* Chłopca z Salskich Stepów, którego obozowe wspomnienia spisał Igor Newerly. Zapewne wiele z Was czytało tę książkę w szkole, więc nie będę się rozpisywać za dużo na jej temat i nie będę jej cytować. 

Do następnego :-) 
__________________________________

* Brzosko-Mędryk, Danuta: Niebo bez ptaków. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1968; s. 377-378..

32 komentarze:

  1. Kartka rewelacyjna :)
    Książki niestety nie czytałam.
    Mogłabyś wrzucić kilka cytatów bo wybierasz naprawdę fajne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Na razie znalazłam jeden ładny cytat - o książkach. Wrzucę go za tydzień.

      Usuń
  2. Obrazeczke rewelacyjny, a ksiazke czytalam dawno temu, milo byloby wrocic do ksiazek czytanych w czasach szkolnych...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamillo :-)

      Do szkolnych lektur bardzo łatwo wrócić, pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  3. książki nie czytałam. Kto wie może teraz spróbuję nadrobić tę zaległość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo czyta się ją szybko i jak na razie przyjemnie.

      Usuń
  4. Karteczka rewelacja.
    Na poprawę humoru? Czy z tęsknoty za pracą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Kartka na zachętę, żeby motywacja była większa.

      Usuń
  5. tytuł znam, autora też, ale nie mogę pokojarzyć treści. może nie czytałam?

    Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to dokładnie tak jak ja z tym, że ja na pewno wcześniej jej nie czytałam.

      Usuń
  6. Świetna kartka :) "Chłopca z Salskich Stepów" czytałam całe wieki temu i chętnie przypomnę sobie cytaty, które wybierzesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Tym razem postanowiłam nie maltretować Was cytatami z literatury obozowej, ale jesteś drugą osobą, która o cytaty prosi, więc może coś z tego będzie.

      Usuń
  7. Już chciałam się pytać co to za ścieg na szaraczku, ale znalazłam Twoją wcześniejszą odpowiedź. Chyba już mam oczy nie te (tzn. to na pewno ;) ), bo na zdjęciach wygląda to dla mnie jak rysowane markerem. Ale już wszystko wiem :) Powodzenia w jego skończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo :-)

      Szaraczek na zdjęciu niewyraźny jakiś, choć i tak wybrałam najlepsze z serii - albo smartfonowy aparat zwariował, albo rzeczywiście ręce mi się trzęsły, bo cały czas wychodziła mi informacja o stabilizowaniu obrazu. Na następny raz postaram się zrobić zbliżenie lewej i prawej strony szaraczka, żeby było widać, jak jest zrobiony.

      Usuń
  8. Jestem wielbicielką Twoich kartek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo, bardzo mi miło :-)

      Usuń
  9. Czytalam Chlopca z Salskich Stepow, ale mam wielka czarna dziure w pamieci, nie moge sobie zupelnie przypomniec o czym to bylo. Czuje, ze bedzie to za mna chodzic. Super ten rysunek pod haft z powrotem do pracy. Sama go stworzylas? Super rysujesz. Ale przede wszystkim ciesze sie, ze wracasz do zdrowia, choc pewnie teraz bedziesz miala mniej czasu na blogowanie (w zwiazku z powrotem do pracy). Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      "Chłopiec z Salskich Stepów" to historia "Ruskiego doktora", weterynarza Włodzimierza Iljicza Diegtiariewa. Historia o tym, jak chłopiec z maleńkiej stepowej wsi trafił na Majdanek i o jego życiu tam.

      Haft niestety nie jest mojego projektu - raz, bo rysować nie umiem, a dwa, nie mam cierpliwości ani do pomysłów do projektowania, dlatego korzystam z gotowych, płatnych niestety, wzorów.

      Co do blogowania, to przy dobrej organizacji, z którą wciąż u mnie krucho, i na nie znajdzie się czas.

      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  10. bardzo jestem ciekawa co z tego będzie :) jak uda Ci się ukończyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie pętelkowy szaraczek-przytulaczek. Skończę go na pewno i zdjęcie pokażę, tylko trochę to potrwa, bo takie dziobanie dziurka przy dziurce męczy mi oczy, no i przez pracę czasu teraz mniej na dzierganie.

      Usuń
  11. Kartka przecudna, śmiałam się w głos! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorothea :-)

      Miło mi, że kartka Cię rozbawiła.

      Usuń
  12. Tytuł oczywiście znam, ale tresci nie pamiętam, chętnie sobie przeczytam, bo jest gdzieś na strychowej półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo czyta się szybko i przyjemnie.

      Usuń
  13. Pamiętam tę książkę z mojej zamierzchłej przeszłości. Czytałam ja kilkakrotnie i za każdym razem wzruszała tak samo...Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam imienniczkę w moich skromnych progach i zapraszam częściej.

      Jestem w połowie książki i prawdę mówiąc, jeszcze mnie nie wzruszyła, ani nie poruszyła.

      Usuń
  14. Mam nadzieję, że Twoja praca nie wygląda tak jak na obrazku :) nader udanym zresztą.
    Jeśli czytałam, to w dzieciństwie i nie pamiętam. I raczej nie sięgnę. Boję się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście moja praca nie wygląda tak, jak na obrazku - jest o wiele spokojniej, momentami nawet za spokojnie, a ja lubię, gdy się dzieje - oczywiście, tak w granicach rozsądku.

      Książki nie ma co się bać - jestem w połowie i jak na razie nie znalazłam w niej żadnych drastycznych fragmentów - w końcu to była lektura dla siódmej klasy podstawówki, więc nie może być zbyt brutalna.

      Usuń

Dziękuję :-)