środa, 1 kwietnia 2015

WIELKANOCNIE PO RAZ DRUGI

Robótkowo dudła się powielkanocny szaraczek. Powielkanocny, bo do świąt go nie skończę - oby do końca kwietnia się udało. Stan pracy na godzinę 19 wczoraj:

Strona robocza, czyli lewa

Strona prawa
Na zdjęciu tego nie widać, ale pętelki na omyku są nieco dłuższe od tych dookoła. Używam muliny Ariadna - biała nr 1500, cieniowana szara nr 6606 i wydaje mi się, że ta druga dałaby lepszy efekt, gdybym poprowadziła ją pionowo - do zapamiętania na przyszłość. 

Książkowo wciąż Niebo bez ptaków Danuty Brzosko-Mędryk i majdankowa Wielkanoc:
"Hanka Mierzejewska, Ciocia Kaziunia Bojakowska, Janka Grabska, Marysia Polkowska i Mata Woliniewska składają w poszczególnych blokach życzenia. 
Kupiły od robotników wolnościowych jajko za pięć złotych, ugotowały, podzieliły na cząstki i obchodzą bloki z tradycyjnym "Wesołego Alleluja!".
Tylko przed blokiem Białorusinek zatrzymują się: przecież one nie znają tradycji. Ale ominąć nie wypada, więc po chwili wahania wchodzą. 
Już od progu wita je pieśń śpiewana po polsku. To nic, że tekst fonetycznie zniekształcony - sam fakt jakże miły dla tych, co przyszły nieproszone! 
Okazała Ciocia Kaziunia z jajkiem na papierowej tacce staje w otwartych drzwiach wzruszona, niepewna. 
Czeka chwilę, ale kobiety śpiewają odwrócone tyłem i nie słyszą kroków. Więc drżącym, ale potężnym głosem Ciocia woła od progu:
- Christos woskriesł!
Rzuca się nagle do jej rąk tłum kobiet. 
Żadna z przybyłych więźniarek nie wycałowała nigdzie tylu mokrych od łez policzków, co w tym białoruskim bloku. 
Wychodzą oszołomione i już bez wahania wstępują do następnego baraku. Tu płynie ku nim cerkiewna pieśń, Białorusinki z wielką godnością przyjmują i odwzajemniają życzenia. 
Jakże inny jest nastrój w trzecim białoruskim bloku! Młode dziewczęta chodzą z kąta w kąt, jakby nudziły się bez pracy i pokrzykiwań. Peszy to Ciocię Kaziunię, ale głośno mówi swoje Christos woskriesł!, co wywołuje zaskoczenie, szepty i - raptem las rąk wyrasta dookoła wielkanocnego jajka i sypią się świąteczne życzenia."*
A skoro tak świątecznie się zrobiło, to i ja życzę Wam,

by niosące duchowe odrodzenie 
Święta Zmartwychwstania Pańskiego 
napełniły Was spokojem, wiarą i miłością, 
dały siłę pokonywania trudności 
i nadzieję, by z ufnością patrzeć w przyszłość. 

Radosnych Świąt!


Easter Cross - form-a-lines-net
__________________________________

* Brzosko-Mędryk, Danuta: Niebo bez ptaków. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1968; s. 166-167.

32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To jest haft pętelkowy. Wykonuje się go przy pomocy specjalnej igły (widoczna na zdjęciu) na kanwie o bardzo drobnym splocie (Linda - 107 nitek na 10 cm) - igłę wkłuwam w każdą z dziurek między nitkami kanwy i na prawej stronie powstają pętelki, których wielkość można regulować przy pomocy suwaczka na obsadce igły. Wpisz w google lub youtube "punch needle", to zobaczysz jak to się robi.

      Teraz robię tył szaraczka, potem zrobię przód, zeszyję i wypełnię nadzieniem poduszkowym i w ten sposób powstanie mój pierwszy pętelkowy pluszak.

      Usuń
    2. Dziękuję za szczegółową odpowiedź :)
      To się trzeba przy tym sporo narobić.
      Jestem bardzo ciekawa takiego pluszaka :)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
    3. Nie ma za co, pozdrawiam wiosennie :-)

      Usuń
  2. ciekawie zapowiada się ten szarak, ale domyślam się, ze pracy przy nim co nie miara. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Izo - szarak jest bardzo czaso-, praco- i mulinochłonny. Pozdrawiam również.

      Usuń
  3. szarak zapowiada sie bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, jaka ciekawa technika! Szaraczek będzie śliczny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu :-)

      Technika ciekawa i pracochłonna zarazem.

      Usuń
  5. Szarak zapowiada sie super, dlaczego po wielkanocny? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powielkanocny, bo do Wielkanocy go nie skończę. Pozdrawiam wiosennie :-)

      Usuń
  6. Ciekawa jestem, jak ten szaraczek wyjdzie :) Tobie tez zycze udanych i spokojnych Swiat Wielkanocnych! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy sposób wykonania zajączka. Pomyśleć, że w tym ustrojstwie do przetykania nitki jest regulacja długości. Kiedyś trzeba było samemu ją dociągać do wymaganej długości.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Pomysł na takie wykorzystanie haftu pętelkowego znalazłam w broszurce "Punch needle free designes", w której jest wzór na kota, a skoro może być kot, to czemu nie zając, prawda?

      Usuń
  8. Haft będzie piękny:) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. To będzie pluszak, zastanawiałam się czy to będzie obrazek, dziękuję
    Ci za ofertę kartki, ale z braku czasu przez jarmarki i ogólnemu wyczerpaniu organizmu nie odezwałam się, teraz już za późno, święta tuż tuż,ściskam i dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie pluszak, zdecydowanie. Kartkowa oferta wciąż aktualna. Również ściskam i dziękuję :-)

      Usuń
  10. Szaraczek? Ja tam widzę przystojnego królika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Oczywiście, że przystojniak się robi - w eleganckim szarym garniturze.

      Usuń
  11. Ciekawa jestem jak ten szarak będzie wyglądał. Kiedyś słyszałam o hafcie pętelkowym ale nigdy nie widziałam efektów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że wpiszesz w google "haft pętelkowy" lub "punch needle", a sporo fotek znajdziesz.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  12. Pierwszy raz widzę coś takiego jak haft pętelkowy. Dobrze, że zajrzałam do Ciebie. Jestem ciekawa tego zajączka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam w moich skromnych progach i zapraszam co środę :-)

      Usuń
  13. Zaprawdę powiadam Wam, że szary zając jest bardzo uniwersalny i pasuje nie tylko do wielkanocy! ;)
    Przyznam szczerze, że zafascynowałaś mnie tą techniką, pierwszy raz coś takiego widzę! Pogooglałam trochę i bardzo mi się podoba efekt końcowy. Nie mogę doczekać się zdjęć Twojego gotowego szaraczka :)
    Radosnych Świat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam ponownie :-)

      Usuń
  14. Podoba mi się to wyrażenie: "dudła sie". Wesołych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Słowo "dudłać" tak naprawdę nie istnieje. To "wynalazek" mojego ojca, który widząc kiedyś moje robótkowe próby zapytał: "Co ty tam dudłasz?" - no i tak zostało, że dudłam.

      Usuń
  15. Ciekawa technika, chyba muszę ją dopisać do kolejki :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwio i zachęcam do spróbowania :-)

      Usuń

Dziękuję :-)