środa, 20 maja 2015

EFEKT PŁÓTNA

Zainspirowana dokonaniami moich blogowych znajomych biorących udział w blogowym decou-kursie prowadzonym przez Renię i Justynę, postanowiłam wykonać pracę z efektem płótna. 


Robi się to bardzo prosto:

- zagruntowane jasną farbą akrylową serce pokryłam grubą warstwą decou-kleju i mokrą stroną położyłam na leżącej na miękkim ręczniku przeprasowanej żelazkiem gazie - serce docisnęłam i odwróciłam gazą do góry;

- gdy klej dobrze wysechł, wystający poza krawędzie serca nadmiar gazy usunęłam przy pomocy kostki ściernej, a następnie przy pomocy pędzla pokryłam delikatnie gazę jasną farbą akrylową; uwaga - gdy nałożymy zbyt grubą warstwę farby, włókna gazy przestaną być widoczne;

- na suchą farbę nałożyłam klej i mokrą stroną położyłam serce na leżącej na miękkim ręczniku przeprasowanej żelazkiem serwetce, docisnęłam i odwróciłam serwetką do góry;

- gdy klej wysechł, wystający poza krawędzie serca nadmiar serwetki usunęłam przy pomocy kostki ściernej, nałożyłam lakier i gotowe. 

Prawda, że proste? I jakie ładne.


Oczywiście, ani gazy, ani serwetki nie trzeba przed przyklejeniem prasować - to jest mój własny pomysł, podobnie jak kładzenie posmarowanego klejem serca na gazę/serwetkę - ale przeprasowane są bardziej sztywne, co ułatwia naklejanie - zwłaszcza gazy, która jest bardzo wiotka.

 
"Płócienne" serce zgłaszam do wyzwania the best of... organizowanego przez DECU Style - więcej informacji o wyzwaniu po kliknięciu w poniższy baner

http://decustyle.blogspot.com/2015/06/wyzwanie-vi-best-of.html

oraz do linkowego party u Diany - więcej informacji o party znajdziecie po kliknięciu w poniższy baner

http://divianaart.blogspot.com/2015/04/pokaz-swego-bloga-innym-czyli-linkowe.html

 A co z Szaraczkiem? A robi się - ma już skończony tył głowy, teraz pora na uszy - ciekawe czy chociaż jedno, ale całe, uda mi się za tydzień pokazać.


Książkowo powoli opuszczam obóz w Ravensbrück - do końca zostało mi tylko kilka stron.
"Mówisz, że w obozie nie można być pogodną? Słuchaj, one tam żyją dwa, trzy, cztery lata, są jak ty, z krwi i kości, płaczą jak inni i jak inni śmieją się. Ich radość jest nierówna twojej - to prawda, ale twój zdawkowy uśmiech nie ma ceny tamtego uśmiechu płynącego z serca, z natury, z walki o przetrwanie. 
Wszystko co je otacza ma inną wartość niż świat, w którym ty żyjesz." *
"Przyjaźń rodzi się z uścisku dłoni, podsunięcia ramienia na apelu, dźwignięcia z ziemi, wymiany trepów, wsunięcia do ręki kawałka brukwi, wysłania grypsu - z tysiąca innych dla wolnych ludzi niezrozumiałych powodów." **
Do następnego :-) 
__________________________________
* Brzosko-Mędryk, Danuta: Mury w Ravensbrück. Warszawa: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1978; s. 148.
** Tamże, s. 166.

50 komentarzy:

  1. Swietny pomysl na to serduszko, moze i sama skusze sie. Piekny fragment zacytowalas. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Serce zrobiłaś przepiękne.
    Zrobienie wydaje się bardzo proste choć pewnie takie nie jest :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Jeśli próbowałaś już decoupage'u, efekt płótna nie powinien sprawić Ci kłopotu. Jedynym utrudnieniem jest wiotkość gazy, przez co splot może się poprzesuwać przy jej przyklejaniu. Żeby tego uniknąć, gazę najpierw przeprasowałam i położyłam na niej posmarowane klejem serce.

      Usuń
  3. serduszko prześliczne, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  4. Ślicznie wyszło serduszko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne to serducho. Uszatego też przybywa, podziwiam Cię za cierpliwość do niego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo :-)

      Tak, mam dużo cierpliwości do Szaraczka, ale o nią nietrudno, gdy się robi coś, co się lubi.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  6. Efekt bardzo fajny. Płótno dadaje klasy sercom :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku jakie prześliczne serce, a te motywy na nim cudne i cytat trafiony.Super blog.Pozdrawiam cieplutko i dziękuję ,że do mnie zajrzałaś )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno było nie zajrzeć do tak uroczego jeżyka.

      Witam Cię Doroto w moich skromnych progach, dziękuję za miłe słowa i zapraszam częściej.

      Usuń
  8. Serduszko - mistrzostwo świata.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy sposób wykończenia serca.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  10. Świetna robota. Bardzo podoba mi się różany wzór ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serce wygląda rewelacyjnie:) Na pewno spodoba się Mamie:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anetko, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  12. Jestem wielkim fanem Szaraczka i dopinguje mu trzymając mocno kciuczki niczym mocne supełki ;) Serduczko eleganckie idealne prezentowo nie tylko na dzień Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julio :-)

      To prawda - serce jest uniwersalnym prezentem na wiele okazji, a także bez okazji, tak po prostu, żeby ładnie było. Szaraczek powoli, ale jednak rośnie.

      Usuń
  13. Bardzo ładny ten płócienny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba ten pomysł płócienny :) Gdybyś mi o tym nie napisała nawet nie wiedziałabym,że tak się robi. Z pewnością spróbuję... Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycjo - zachęcam, to jest naprawdę proste. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Śliczne serduszko i efekt taki niespotykany.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba proste, choc ja , jesli chodzi o decou to jestem zielona, jak trawa na wiosne ;) W akzdym badz razie wyglada to super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :-)

      I ja w decou raczkuję, ale wiem, że najlepszym sposobem, żeby przekonać się, czy to proste, jest samej spróbować. Powodzenia :-)

      Usuń
  17. Piękne serducho! Ta metoda też mi sie bardzo spodobała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :-)

      Metoda prosta, efekt świetny - nic dziwnego, że Ci się spodobała.

      Usuń
  18. Serduszko mnie urzekło, motyw, wykonanie, nic tylko podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Serducho wyszło pierwszorzędne i bardzo ciekawy pomysł z tym prasowaniem :) Następnym razem, jeśli sięgnę po gazę, to na pewno wypróbuję, bo ta wiotkość mnie trochę zgubiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      Potrzeba matką wynalazku - tak naprawdę przeprasowałam gazę, żeby zagięć się pozbyć, a przy okazji prasowanie ułatwiło jej nakładanie.

      Usuń
  20. Piękne róże, dla mnie ta technika jeszcze za trudna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wigo :-)

      W decou raczkuję, a jednak dałam radę, spróbuj i Ty - zachęcam.

      Usuń
  21. Możliwość wykorzystania gazy mnie zachwyciła. Efekty są świetne, co pięknie widać na Twoim serduszku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Do zabawy z gazą pewnie jeszcze wrócę.

      Usuń

Dziękuję :-)