środa, 10 czerwca 2015

SĄ PLECKI :-)

Hura! Udało się! Szaraczek ma już plecki! 


Wystarczyło wyjechać na długi weekend, spędzić popołudnie w miłym towarzystwie przy kawie (choć ja akurat herbatę piłam) i słodkościach i plecki gotowe. No to teraz czas na przód (aż żałowałam, że go ze sobą nie wzięłam), a w nagrodę, że plecki zrobione, dałam sobie kwiatki.

Flower Vase - stitchingcards.com


Podobnie jak autor książki jestem zdziwiona, jak szybko uczestnicy Stanfordzkiego Eksperymentu Więziennego wczuli się w swoje role strażników i więźniów. Równie szybko wczuł się w rolę poproszony o pomoc kapelan więzienny choć wiedział, że jest to tylko eksperyment, a i sam jego pomysłodawca, czyli profesor Zimbardo, czasami o tym zapominał. 

Eksperyment miał na celu "ocenę siły wpływu sytuacji na zachowanie, w porównaniu z wpływem naszych dyspozycji indywidualnych."*
"Oczywiste jest, że nie docenia się siły, z jaką Sytuacje są w stanie przekształcać myślenie, uczucia i działania ludzi, którzy nagle znaleźli się w ich władaniu. Osoba znajdująca się w szponach Systemu po prostu postępuje zgodnie z nim, czyniąc to, co wydaje jej się naturalnym sposobem reagowania w określonym miejscu i czasie."** 
Tydzień temu rozpisałam się na temat moich list lektur obowiązkowych, więc tym razem nie zamęczam Was tekstem. 

Do następnego :-)
________________________

* Zimbardo, Philip: Efekt Lucyfera : dlaczego dobrzy ludzie czynią zło? Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008; s. 201.
* Tamże, s. 202.

34 komentarze:

  1. Anmette - przyglądam się i wciąż nie wiem, jak to wyczarowałaś?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prosto Elu - za pomocą specjalnej igły do haftu pętelkowego i muliny. Więcej napisałam u Ciebie.

      Usuń
  2. Królik wygląda superaśnie :)
    Ładną dałaś sobie nagrodę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Lektura brzmi poważnie, ale pytanie iście filozoficzne. Szaraczek już wygląda ślicznie. Nie mogę się doczekać kiedy będzie można zobaczyć go w pełnej okazałości. Kwiatki w pełni zasłużone.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo :-)

      Lektura jest poważna i warta przeczytania, polecam.

      Usuń
  4. Powiem szczerze, że nie mogę się już doczekać całego szaraczka:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś tak za dwa miesiące się doczekasz - tyle czasu zajęło mi zrobienie plecków.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Gratuluje pleckow, herbata w dlugi weekend czyni cuda. Nie wiem czy widzialas taki odcinek Smurfow, gdzie Wazniak zostaje szefem (pod nieobecnosc Papy Smurfa) i tak sie wczuwa w role, ze nawet u Smurfow wychodza negatywne emocje. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      Pewnie ten odcinek widziałam, choć już nie pamiętam, ale "znając" Ważniaka, na pewno w swoją rolę wczuł się za bardzo i nic dziwnego, że i inne Smurfy "wścieklizny" dostały.

      Usuń
  6. Ciekawa lektura :) I mile spotkanie bylo, skoro tyle powstalo :) Kwiatuszki tez super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu :-)

      To prawda, spotkanie bardzo miłe było, a książka naprawdę ciekawa i warta polecenia.

      Usuń
  7. bawiłam się kiedyś haftem matematycznym, nawet mi sie to podoba, ach gdybyż więcej czasu było.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolajko, baw się znowu, czas nie jest żadną przeszkodą.

      Usuń
  8. Piękny Szaraczek! Książka bardzo ciekawa, coś mi się wydaje, że specjalnie podatnych ludzi wybrali do tego eksperymentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwio :-)

      Całkiem możliwe, że podatnych ludzi wybrali, bo były przeprowadzane rozmowy z kandydatami. Tak prawdę mówiąc, reakcje, jakie wyzwolił eksperyment, wydają mi się nieco przerysowane, no ale czego nie robi się dla pieniędzy.

      Usuń
  9. Za dobrze wykonaną pracę zawsze należy się laurka, a za takiego szaraczka to nawet dwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alicjo :-)

      Oczywiście, że będą dwie laurki.

      Usuń
  10. Wychodząc z tego puktu, nie warto pytać kogoś: "co byś zrobił na moim miejscu? ". Wszystko zależy od okoliczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytać można, choćby po to, żeby poznać zdanie innych, ale i tak będzie to czysto teoretyczna odpowiedź.

      Usuń
  11. Kończ zajączka bo baardzo mnie zaciekawił jak będzie wyglądał, Wydaje mi się, że film powstał na podstawie tej książki, bo jużmi się o uszy obiło o tym eksperymencie.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skończę go za dwa miesiące - tyle czasu zajęły mi plecki. O ile wcześniej nie oślepnę. Film na podstawie książki jest, a nawet dwa. Może obejrzę, gdy skończę czytać.

      Usuń
  12. Śliczny szaraczek :-) Kiedyś daaawno temu zakupiłam taką igłę, na pewno grubszą niż Twoja, bo bardziej do włóczki, ale nigdy jej nie użyłam. Po zakupie zapał minął. Chyba też z obawy, że te pętelki można przypadkiem pociągnąć i wypruć kawałek pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zestawie z obsadką były igły w trzech grubościach. Szaraczka robię średnią, w którą wchodzą trzy nitki muliny. Cienka jest na jedną nitkę muliny, a najgrubsza do włóczki właśnie. Kiedyś je wypróbuję. Jeśli jeszcze masz igłę, to zachęcam do spróbowania - wyprute pętelki można zrobić jeszcze raz, żaden kłopot. Zresztą one rzadko kiedy się wypruwają.

      Usuń
    2. Twoja wypowiedź to najlepsza zachęta :-) Kiedy podkleję flizeliną, nic się nie wypruje. Dzięki :-)

      Usuń
    3. Bardzo dobry pomysł. Swoją pierwszą i jedyną jak dotąd pętelkową pracę podkleiłam filcem. Powodzenia :-)

      Usuń
  13. Dobrze pamiętam, że eksperyment został przerwany ?
    Szaraczek wygląda bardzo ładnie - ma uroczy ogonek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Tak, eksperyment został przerwany po sześciu dniach, a miał trwać dwa tygodnie.

      Usuń
  14. Wow :) przegenialnie wyszły Ci plecki szaraczka jak tak na to teraz patrzę to kojarzy mi się to trochę z tkaniem tylko nie na krosinku tylko na kanwie :) Przód robisz na odwrotnej stronie czy na drugim kawałku kanwy i na końcu to będziesz zszywać znaczy się dwie kanwy tylnią i przednią ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście efekt końcowy jest podobny do efektu tkania na kanwie, jednak robi się go zupełnie inaczej i inną igłą - możesz zobaczyć ją tutaj http://tiny.pl/qbnbm Nawleczoną wbija się pomiędzy nitki tkaniny (Linda 107 dziurek na 10 cm) i wyciąga, po drugiej stronie zostaje pętelka. Przód robię na drugim kawałku kanwy, zeszyję go z tyłem i wypcham "nadzieniem poduszkowym". Być może podkleję obie części filcem, żeby "nadzienie" nie wychodziło.

      Usuń
  15. Widziałam kilka razy takie specjalne igły do tego typu haftu ale nigdy sama go nie próbowałam potrafię jedynie klasyczny krzyżykowy ;) i od jakiegoś czasu marzy mi się nauka takiego prostego haftu z igłą gdzie robisz obramowanie i wypełnienie i haft jest lekko wypukły. Coś jak kiedyś się robiło ;) zaraz zobaczę jak z tym pętelkowym jest :) Dzięki serdeczne za odpowiedź :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie haft pętelkowy jest lekko wypukły i można zrobić obramowanie, a potem je wypełnić, ale nie jest to konieczne, wystarczy sam rysunek wzoru na kanwie. Zajrzyj na youtube - wpisz haft pętelkowy lub punch needle i zobaczysz, jak takie haftowanie "na żywo" wygląda. W razie pytań zapraszam, pomogę na tyle, ile będę mogła, choć sama pierwsze kroki w pętelkach stawiam. Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  16. jak wpiszesz haft pętelkowy to nie dużo rekordów pojawia, nie wiele mi mówią ale z punch needle lepiej to wygląda :) dzięki serdeczne :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)