środa, 15 lipca 2015

RACJĘ...

Rację miała Julia pisząc w komentarzu, że szaraczkowe uszka nieśmiałe są. Miały być dwa, a wyszło jedno, ale albo w weekend siedzi się w domu na pupie i Szaraczka dziobie, albo jedzie się na spotkanie z rzadko widywanymi rodzinnymi maluchami, które właśnie z drugiego końca Polski w odwiedziny do babci przyjechały - zawsze to bliżej niż do nich jechać, a Szaraczka dokończę w czasie sześciotygodniowego urlopu, który zaczynam pojutrze.


Czy Wam też szaraczkowe ucho kojarzy się z ogonem szopa pracza?



W hafcie matematycznym kolejny wodniacki obrazek - tym razem pływamy żaglówką.

Sailing boat - stitchingcards.com
 Do następnego :-)
________________________

* Zimbardo, Philip: Efekt Lucyfera : dlaczego dobrzy ludzie czynią zło? Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008;

30 komentarzy:

  1. 6 tygodni urlopu? Czyste szaleństwo :) Tylko pozazdrościć :)
    Spotkania z rodzinką czy znajomymi na pewno są ważniejsze niż coś innego. A szaraczka pomału skończysz. Chyba nie ucieknie :)
    Obrazek śliczny. Czyżbyś wybierała się gdzieś nad wodę na urlop?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Sześciotygodniowy urlop jest efektem problemów zdrowotnych, "dzięki" którym spędziłam półtora roku na L4, a to tylko "większa" połowa urlopowych zaległości. Nad wodą mieszkam, a na urlop na razie nigdzie się nie wybieram, bo czekam na zaproszenie na zabieg.

      Szaraczek z pewnością nie ucieknie i mam nadzieję, że przed końcem urlopu pokaże się nam w całej okazałości.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  2. Dokładnie tak - ogon szopa pracza :) Skojarzenie idealne.
    Dobrego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm...ucho szaraczka wyglądało dla mnie jak ucho, ale gdy przeczytałam o szopie praczu, to oczywiście "dostrzegłam" kolorystyczne podobieństwo. To zapewne siła sugestii:)) Pozdrawiam, życząc udanego urlopu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aneto :-)

      Ogon szopa pracza to było moje pierwsze skojarzenie, gdy spojrzałam na ucho Szaraczka.

      Usuń
  4. No to milej wizyty? Czy ona juz byla, bo jakos nie pojelam do konca ;) A i perspektywa urlopu tak pieknie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu, wizyta już była. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Karta wspaniała! Akurat na wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musiałabym poszukać obrazka z szopem, by porównać z uchem szaraczka ;), bo jakoś nie kojarzy mi się. Ale mordeczkę ma sympatyczną. No i świetny wakacyjny obrazek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Ogon szopa możesz zobaczyć tutaj
      http://www.kl-ostoja.pl/images/szop2.jpg

      Usuń
  7. Boski haft. Typowo letni. Urlopu w takim wymiarze...zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      A co do urlopu - przecież to tylko 5 dni więcej niż normalnie.

      Usuń
  8. Wypoczywaj, milego urlopu, to i pewnie szaraczek tez sie rozpedzi. Fajny i dajacy do myslenia tytul: Dlaczego dobrzy ludzie czynia zlo? Bo to chyba o nas wszystkich. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      Tak, mam nadzieję, że Szaraczek się rozpędzi. Teraz będę miała więcej czasu i będę mogła robić go codziennie, a nie tylko w weekendy.

      Książkę rzeczywiście każdy powinien przeczytać, bo w przystępny sposób wyjaśnia ona, co nami kieruje w różnych sytuacjach, co i dlaczego wyzwala w nas zło.

      Usuń
  9. Żaglówka jest letnia i jeziorna ,ze hej!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale to źle, jak szop pracz? Dominujący jest króliczek.
    Haft matematyczny bardzo, bardzo też mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Czajko :-)

      A dlaczego źle? Wręcz przeciwnie - szopy przecież też są uroczymi puchatymi szaraczkami.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  11. Dziękuję za przyznanie racji :) :P Faktycznie uszko nieco szopowo wygląda siła Twojego skojarzenia i na mnie podziałała (:

    Twoje wodno-morskie kartki są jak wakacyjne pocztówki :) Bardzo podobają mi się kręciołki fale pod łódką i żagielek, sama właśnie planuje kolczyki w zestawieniu żółto-granatowym :) patrzę na przygotowane materiały i buźka mi się uśmiecha do Ciebie.

    Twój haft matematyczny przypomina mi moje pawie oka. W podstawówce w świetlicy uwielbiałam nitkami wiązać kolorowe pióra z nitek. Dziś już nie pamiętam co ile oczek się zahaczało nitki. Robiliśmy to na deseczce, do której przybite były gwoździe w kształcie łezki/pawiego oka... ooo nawet coś takiego znalazłam i to okazuje się też jest haft matematyczny no proszę :)

    http://4.bp.blogspot.com/-z11PfLSIlPU/VDmBxdcXLkI/AAAAAAAACD4/7SDwS6LJ7EQ/s1600/Pawie%2BOczko.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co Julio :-)

      Takie właśnie jest przeznaczenie moich obrazków z szycia wziętych - chyba na przyszły rok w Mielnie albo Unieściu się z nimi wystawię, żeby turyści kartki inne niż zwykle mogli do swoich bliskich wysłać.

      Pawie oko jest rewelacyjne, a mój haft matematyczny to jest dokładnie to samo, tylko nie na deseczce z gwoździami, a na podziurkowanym kartonie. Inna nazwa to izonit - wpisz to w google, a zobaczysz, jakie cudeńka można w ten sposób zrobić, nie tylko w formie kartek, ale również obrazów na ścianę.

      Właśnie w podstawówce zakochałam się w tym hafcie. Taką pracę na zajęcia praktyczno-techniczne robiła moja rok starsza podwórkowo-szkolna koleżanka i miałam nadzieję, że w następnej klasie i ja coś takiego będę robić, ale niestety, po wakacjach przyszła inna nauczycielka i haftu z nami nie robiła, a ja już nie miałam kogo zapytać się o nazwę tej techniki i dopiero po ponad dwudziestu latach od ukończenia podstawówki znalazłam go przypadkiem na jednym z blogów - zaciekawiła mnie widniejąca tam kategoria "haft matematyczny" - kliknęłam i zobaczyłam, że to jest właśnie to, co w podstawówce mnie ominęło, więc oczywiście nastąpił szybki zakup wzorów i potrzebnych materiałów i zaczęło się wyszywanie do szuflady, bo chętnych na takie kartki niestety nie ma.

      Usuń
  12. Bardzo ładna jest ta karteczka wakacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również za te wszystkie miłe komentarze, jakie wczoraj u mnie zostawiłaś i zapraszam częściej :-)

      Usuń
  13. Napisałam odpowiedź ale nie wiem czy się wysłała jak coś jeśli tak i teraz się dubluję to skasują tą :)

    Dziękuję serdecznie za podanie nazwy :) nie wiedziałam, że tak ładnie i profesjonalnie to się nazywa - Izonit. Naprawdę pięknie rzeczy ludzie wiążą aż z ciekawości założę sobie oddzielną tablicę na Pintereście i będę podziwiać :)

    Wszystkiego dobrego Ci życzę i dużoooo zdrówka, aby wszystko zdrowotnie powiodło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julio :-)

      Komentarze u mnie są moderowane i dlatego nie pokazują się od razu, a Twoja odpowiedź nie zdublowała się - może był jakiś chwilowy błąd w przesyłaniu komentarzy.

      W podstawówce ani moja koleżanka, ani ja nie wiedziałyśmy, jak się nazywa to przeplatanie nitek między gwoździami.

      Pozdrawiam serdecznie i do poczytania za tydzień :-)

      Usuń
  14. fajny króliczek |:)
    też kiedyś bawiłam się haftem matematycznym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jolajko :-)

      Pamiętam, wspominałaś już o tym, może pora znowu do haftowania wrócić?

      Usuń
  15. Dokładnie, ucho wygląda jak ogon szopa pracza:). Zazdroszczę 6 tygodniowego urlopu! Ale czemu ten szaraczek ma taka smutna minkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaraczek ma smutną minkę, bo tyle razy ją szkicowałam na materiale, że w końcu i tak na oko zrobiłam, bo już nie było gdzie rysować.

      Sześciotygodniowy urlop jest tylko o tydzień dłuższy niż standardowe 26 dni, więc to wcale nie tak dużo.

      Usuń

Dziękuję :-)