środa, 12 sierpnia 2015

CZYTAĆ...

Czytać, albo nie czytać - oto jest pytanie. Zwłaszcza że wraz z przeczytaniem Dział Nawarony Alistaira MacLeana zrealizowałam swój plan przeczytania dwunastu książek w ciągu roku, a skoro plan zrealizowałam, to więcej w tym roku czytać nie muszę, prawda?

Ostatnie dni spędziłam na wsi. Wyciągnięta na leżaku ustawionym w cieniu rozłożystej lipy, przy pomocy stworzonych specjalnie do tego celu roślinek, dzielnie broniłam swojej posiadłości przed atakującymi ją zombiakami i... czytałam. Jednak czytałam. Dokończyłam Komandosów z Nawarony, a zainspirowana haftem z poprzedniego wpisu przypomniałam sobie Latarnika Henryka Sienkiewicza. Pozostając przy morskich klimatach sięgnęłam po kolejną szkolną lekturę, do której ilustracją mógłby być poniższy haft.

Fishing - stitchingcards.com
Do następnego :-)

12 komentarzy:

  1. Pewnie, ze czytac:) A Haft uroczy:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamillo, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  2. Stary człowiek i morze - jak żywy:) No tak, plan czytelniczy zrealizowałaś w 100%, teraz będziesz wyrabiać czytelnicze "nadgodziny":) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aneto :-)

      Czytelnicze nadgodziny już się wyrabiają.

      Usuń
  3. Kolejny piękny haft :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  4. To wyrobilas plan w polowie roku, prawdziwa przodowniczka pracy. Ja mysle, ze czytac. Czytanie przenosi nas w inny swiat, intensywniej przezywamy zycie, czemu sobie zalowac ... czytania. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie rzeczywiście przenosi nas w inny świat. Doskonałą tego ilustracją jest obrazek znaleziony na blogu jednego z moich wykładowców http://tiny.pl/gx4hx. Co prawda jest on odpowiedzią na pytanie dlaczego dzieci powinny czytać książki, ale może też być odpowiedzią na pytanie dlaczego wszyscy powinniśmy czytać książki.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Też pasuje, ale nie, choć zastanawiam się, czy nie sięgnąć i po niego.

      Usuń
  6. Nie potrafiłabym tak zaplanować lektury - czytam nałogowo. Nałogowo, więc większość z książek to takie do przeczytania i zapomnienia - najczęściej czytane przed snem lub w autobusie.
    Choć teraz delektuję się 'Wschodem" Stasiuka (książka, której się nie zapomni) ... ale jakże inaczej, skoro wróciło się z Beskidu Niskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie planuję czytania i nie biorę udziału w wyzwaniach w stylu "52 książki w 52 tygodnie", bo czytanie ma być przyjemnością, a nie wyścigiem. Te 12 książek w rok wzięło się stąd, że kiedyś chciałam sprawdzić, ile książek czytam w ciągu roku i zaczęłam zapisywać ich tytuły nie spodziewając się, że będzie ich więcej niż 12.

      Usuń

Dziękuję :-)