czwartek, 6 sierpnia 2015

TADAM!

Jestem, jestem. Co prawda z jednodniowym opóźnieniem, ale jestem. Ze szpitala wyszłam w sobotę. Obrzęk jest dużo mniejszy i  może pozostać, ale najważniejsze, że już nie boli i mogę chodzić. Biorę antybiotyki, kostkę smaruję Medidermem i czekam na nowy termin przełożonej "naprawy".

Lighthouse - stitchingcards.com
W hafcie matematycznym dziś latarnia morska - z którą z lektur szkolnych wzór ten mi sę kojarzy, chyba nie muszę pisać, a skoro już o książkach mowa, to Działa Nawarony Alistaira MacLeana przeczytałam jednym tchem i siłą rozpędu sięgnęłam po Komandosów z Nawarony, czyli drugą część przygód kapitana Keitha Mallory'ego i jego dwóch niezawodnych towarzyszy. O ile Działa... przeczytałam bez zastrzeżeń, to Komandosi... wydają mi się miejscami przekombinowani.

A teraz... Tadam! Jest Szaraczek! 





Ma 31 cm wzrostu i wypełniony jest nadzieniem poduszkowym (100% polyester). Brzegi ma wystrzępione, bo zostawiłam za mały margines materiału na zszycie i trochę się pruje, ale i tak jest słodki, a ja zadowolona. 

Co teraz? Na pewno coś, co tygryski lubią najbardziej, czyli haft matematyczny, ale przedtem chwila robótkowego odwyku, bo jednak haft pętelkowy bardzo zmęczył moje oczy. Za jakiś czas znów do niego wrócę, ale w jakiejś dużo mniejszej formie (pomyśleć, że chciałam w ten sposób zrobić narzutę na wersalkę) - może jakieś podkładki pod kubki, albo etui na smartfon, czy zakładki? Się zobaczy, gdy oczy odpoczną. a tymczasem ja poodpoczywam sobie na wsi. 

Do następnego :-)

16 komentarzy:

  1. Szaraczek cudny :) I zdrówka życzę .

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyjemnego odpoczynku i udanej rekonwalescencji!
    Szaraczek jest śliczny, to zabawne tak czekać i czekać i się doczekać końca :)
    Bardzo do przytulania. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Czajko, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  3. Szaraczek piękny i pracochłonny:) Dobrze, że wracasz do zdrowia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aneto, pozdrawiam również :-)

      Usuń
  4. Dobrze że jest trochę lepiej!

    latarnia bardzo ładna, a szaraczek uroczy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kartka jak zwykle ładna, natomiast szaraczek to prawdziwe cudo. Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczególnie wzruszyło mnie to nadzienie. Smakowite ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie było mnie dwa tygodnie, a tu szaraczek już gotowy i pokazany w całej swojej okazałości :)
    Jest uroczy :)
    Wypoczywaj i zdrowiej.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Szaraczka trochę podgoniłam, bo też już nie mogłam się go doczekać, co niestety odbiło się na jego wykończeniu, ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  8. Szaraczek wygląda niesamowicie miło i przytulnie :) Aż chce się uściskać i pocieszyć. Na zdjęciu nie widać, że całkiem spory - jednak pracy było dużo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Oj, tak, napracowałam się przy nim i choć przyjemna to była praca, to mam ochotę powiedzieć "nigdy więcej haftu pętelkowego", ale wiem, że kiedyś jeszcze po niego sięgnę.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń

Dziękuję :-)