środa, 7 października 2015

DWIE SOWY

Skończył się wrzesień, na dobre zagościła jesień. A jesień, nie wiedzieć czemu, kojarzy mi się z sowami. Może przez kolory ich piór i oczu?

Two Owls - stitchingcards.com

Książkowo nadal delektuję się nieśpiesznie drugim tomem Moby Dicka Hermana Melville'a i jestem pełna podziwu dla wiedzy autora.

 
A teraz mniej przyjemnie będzie. Czy zdarzyło się Wam kupić coś na Allegro i nie dostać tego? Jak sobie poradziłyście w takiej sytuacji? Czy zgłaszałyście to na policję i/lub występowałyście na drogę sądową?

Dokładnie miesiąc temu kupiłam na Allegro zegarek dla Gimnazjalisty. Choć zapłaciłam za niego z góry, nie mam go do dziś. Owszem, przypominałam się Sprzedającemu. Pierwszy raz tydzień po zakupie, drugi po kolejnych trzech dniach i wtedy sobie pomailowaliśmy - odpowiedział mi dwa razy w ciągu jednego dnia, zapewnił, że do końca tygodnia zegarek będzie u mnie i na tym korespondencja z jego strony się skończyła. Na kolejne przypomnienie nie odpowiedział. Na założony przedwczoraj na Allegro spór również, choć loguje się tam codziennie. Jeśli do piątku nie dostanę zegarka lub zwrotu pieniędzy zrobię tak, jak radziła mi rzeczniczka praw konsumenta, czyli listem poleconym wyślę do Sprzedającego pismo z żądaniem zwrotu pieniędzy w ciągu 7 dni od otrzymania pisma z zastrzeżeniem, że w przypadku niedotrzymania tego terminu, sprawa zostanie skierowana do sądu. Bez względu na wysokość wpłaconej kwoty mogę też złożyć na Policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa/wykroczenia. 

Uprzedzając Wasze pytania - tak, czytałam komentarze o Sprzedającym. W dniu, w którym dokonałam zakupu był jeden negatywny i jeden neutralny komentarz - oba dotyczące podobnej sytuacji sprzed kilku miesięcy. Kolejne negatywne, informujące o podobnych problemach, pojawiły się już po moim zakupie. Tak, wiem, mogłam nie płacić z góry, ale zawsze tak robię i zależało mi na czasie - 4 dni robocze od zaksięgowania wpłaty, czyli na zegarek powinnam czekać najwyżej tydzień, a minął miesiąc. Sprzedający zasłania się punktem 1 artykułu 12 Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów... z 2.03.2000, który daje mu 30 dni na wykonanie umowy, co nie do końca jest prawdą, bo te 30 dni obowiązuje wtedy, gdy strony transakcji nie umówiły się inaczej, a przez to, że wybrałam taki, a nie inny rodzaj przesyłki, umówiliśmy się na 4 dni. Poza tym, w przypadku jakichkolwiek opóźnień, Sprzedający powinien poinformować Nabywcę o zaistniałej sytuacji (punkt 2 tego samego artykułu) - ten Pan tego nie zrobił, bo pewnie tego punktu nie przeczytał i gdybym nie napisała do niego pierwsza, to najprawdopodobniej sam by się do mnie nie odezwał.

Mam nadzieję, że wszystko uda się załatwić pomyślnie i wkrótce otrzymam albo zwrot pieniędzy, albo zamówiony zegarek.

Do następnego :-)

12 komentarzy:

  1. Sówki śliczne.
    Co do zakupów przez allegro to takiej sytuacji nie miałam.
    Za to kupiłam materac, który okazał się dziurawy. Kupujący stwierdził, że skoro było zaznaczone, że towar nie był przetestowany to znaczy, że nie musi być w 100% sprawny.
    Dopiero jak skontaktowałam się z rzecznikiem praw konsumenta (który doradził co mam zrobić) i na koniec wysłał pismo - otrzymałam zwrot pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sówki śliczne, a sprawa z Allegro nieprzyjemna... Nigdy nie przydarzyła mi się taka historia, więc nie mam żadnego doświadczenia w tej kwestii. Powodzenia w załatwieniu sprawy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdarzyło mi się kiedyś kupić książkę, na Policję nie zgłaszałam bo sprawa dwudziestu paru zł ich nie interesowała ale doprowadziłam do zablokowania konta nieuczciwemu sprzedawcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I temu mojemu Sprzedającemu mogliby konto zablokować. Z dwudziestoma złotymi też w takim przypadku można iść na Policję.

      Usuń
  4. Policja, delikatnie rzecz ujmując - oleje kwestię z powodu niskiej szkodliwości czynu ale mam nadzieję, że ów sprzedający sam się zreflektuje i naprawi sytuację. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech Policja olewa, najważniejsze, że ja dotrzymam słowa. A gdyby i inne potraktowane w ten sposób osoby też się zgłosiły, to może by coś z tego wyszło.

      Usuń
  5. Trzymam kciuki za pomyslne zalatwienie sytuacji z zegarkiem. Mi tez w jakims stopniu jesien kojarzy sie z sowami, moze dlatego, ze sowy to las, a jesien to zbieranie szyszek, kasztanow, lisci itp. Metoda dalekich skojarzen. pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beato :-)

      Z tą jesienią i sowami jest coś na rzeczy, co widać choćby na okładce 2 numeru czasopisma hobby -> http://bpv.pl/pl/gazeta/2079/Hobby_2_2015/?from=94

      Sprawa z Allegro już się rozwiązała - dostałam zegarek, choć nie do końca zgodny z opisem.

      Usuń
  6. Nie miłe to bardzo z tym zegarkiem i najgorzej, że nie wiele chyba można zrobić poza tym co napisałaś.

    Sowy śliczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Też mi się wydaje, że nic w tej sprawie nie można już zrobić, chociaż... Zobaczymy, co Allegro odpowie.

      Usuń

Dziękuję :-)