środa, 11 listopada 2015

UFOk I KARTKA DLA OLI

Jakiś czas temu Makneta pisała o walce z robótkowymi UFOkami. Przyznam się Wam, że 90% moich obrazków z szycia wziętych to UFOki, które trafiają do przysłowiowej szuflady, czyli foto-albumu. Na przykład takie jak ten - prawda, że uroczy? 

Alien (Glow in the Dark Set) - form-a-lines.net
I właśnie w ramach walki z UFOkami co jakiś czas wysyłam kartkę do któregoś z dzieci chorych na nowotwór - tym razem wysłałam ją do Oli, która od dwóch lat walczy z aplazją szpiku kostnego i w najbliższą niedzielę kończy 10 lat. Poniżej info z Facebooka i adres do wysyłki, a tutaj -> klik-klik możecie zobaczyć zwiastun akcji.
Nasza Ola Ziętarska 15 listopada ma swoje święto... Urodziny!
Tego dnia kończy 10 lat :) a to już nie przelewki.

Dlatego chcąc złożyć życzenia, przesłać pozdrowienia uruchomiliśmy skrzynkę pocztowo-kartkową. Można osobiście oddawać wychowawcom lub przesłać na adres szkoły-

Zespół Szkoła Podstawowa-Przedszkole w Wąsowie
ul. Lipowa 51, 64-316 Kuślin z dopiskiem "DLA OLI".


Wszystko, co otrzymamy, przekażemy dzielnej jubilatce ♥
To co? Pomożecie zrobić mega niespodziankę i zasypać Olę kartkami?

P.S. Ola jest już uczennicą czwartej klasy. Mimo że osłabiona odporność cały czas nie pozwala chodzić do szkoły, uśmiech z jej twarzy prawie w ogóle nie schodzi ♥
Może i Wam uda się jeszcze coś do niej wysłać? Przecież to nie musi być ręcznie robiona kartka. Ode mnie do Oli popłynęły prezentowane już wcześniej delfiny. 

Dolphins - stitchingcards.com
Książkowo Lord Jim Josepha Conrada (czytam go wolniej, niż bym sobie życzyła), którego treść momentami przypomina mi rozważania zawarte w Efekcie Lucyfera Philipa Zimbardo


Dość blogowania na dziś - delektujmy się wolnym dniem w środku tygodnia. 

Do następnego!

PS. Szczęśliwi, którzy zdążyli kupić rogale.

10 komentarzy:

  1. Śliczne robisz kartki :)
    Ale to już wiesz :)
    Reakcja Mateusza na UFO:
    - YYYYY (taki zachwyt :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko, reakcja Mateusza bardzo miła :-)

      Usuń
  2. Zatem nieszczęśliwa jestem gdyż rogala nie nabyłam ;) do świąt obiecałam sobie abstynencję słodyczową :)

    Uwielbiam wszystkie Twoje UFOki :D i te ufopodobne i nie :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Julio, bardzo mi miło czytać takie słowa :-)

      Witam w klubie słodyczowych abstynentów - też obiecałam sobie nie sięgać do świąt po słodkości, choć wcale codziennie ich nie jem, ale jak już raz na jakiś czas do nich się dorwę, to nie ma zmiłuj - jem, póki mnie nie zemdli. Z okazji święta, pamiętając smak oryginalnych świętomarcińskich rogali, postanowiłam sobie pofolgować nieco i udało mi się nabyć aż jedną sztukę (więcej nie było) i żałuję, bo oryginałowi smakiem nie dorównywała.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Eh, zazdroszczę wolnego dnia w środku tygdodnia... Mam nadzieję, że udało Ci się go miło spędzić :) Kartka z ufokiem mnie rozbiła :D Kiedyś, w okresie gimnazjalnym rysowałam takiego wielkiego ufoka na każdej szkolnej tablicy, którą znalazłam :D No i oczywiście miło z Twoejej strony, że włączasz się do akcji charytatywnych, Dziewczynie na pewno spodobają się delfiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      UFOk na całą wielkość tablicy? Musiał robić wrażenie.

      Usuń
  4. W naszym rejonie nie ma tradycji świętowania 11 listopada z rogalami, czy też pieczoną gęsią.
    Kartki śliczne. W tym przypadku to dobrze mieć takie Ufoki w szufladzie, jeśli masz zrobiony hafcik to już niewiele trzeba, by powstała z niego kartka.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w moim regionie takiej tradycji nie ma, choć latem nad morzem poznaniaków najwięcej, ale odkąd sróbowałam tych oryginalnych rogali, to z miejsca się w nich zakochałam od pierwszego ugryzienia.

      Co do kartkowych UFOków to prawda - jest okazja, jest kartka. Tylko że jest mały problem - na okazję zawsze robię coś nowego, a te w zapasie leżą i leżą i leżą i czekają i czekają i czekają.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  5. Rogale i upiekłam (nieortodoksyjne - na zwykłym maku), i nabyłam - ortodoksyjne. Nigdy tak dobrze nie smakują, jak w listopadzie :)
    Zdążyłam z kartką :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że zdążyłaś z kartką. Jutro kolejne dziecko ma urodziny, ale za późno się o nich dowiedziałam, żeby napisać informację na blogu.

      Z rogalami masz zupełną rację - najlepiej smakują w listopadzie.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń

Dziękuję :-)