środa, 9 grudnia 2015

BN 2015 - ODSŁONA DRUGA


Najciemniej pod latarnią. Od czasu do czasu publikuję na blogu prośby o wysyłanie kartek chorym na nowotwory dzieciom i sama kartki do nich wysyłam, a tymczasem nie wiedziałam, że szesnastoletni syn mojej znajomej z piaskownicy walczy z ostrą białaczką. Jego najbliżsi zorganizowali kiermasz świątecznego rękodzieła na jego rzecz, który odbędzie się jutro i będzie można na nim kupić również moje koralikowe kartki świąteczne.


Bead Holly and Bow - stitchingcards.com
Bead Bells - stitchingcards.com
Serdecznie dziękuję za życzenia zdrowia :-)

Pobyt w szpitalu był krótki - w środę przyjęcie, w czwartek operacja, a w piątek wypis. Szybko, sprawnie, bezstresowo. Jeszcze tylko w piątek wizyta kontrolna i zdjęcie szwów (tu mały stres będzie, mimo że trzeci raz w ciągu ostatnich dwóch lat spotka mnie ta przyjemność) i będzie można zapomnieć o całej sprawie. Jedyne, co mi w szpitalu nie wyszło tak jak chciałam, to dokończenie czytania Lorda Jima Josepha Conrada - nie byłam w stanie przeczytać więcej niż 2-3 strony dziennie, bo co linijka zamykały mi się oczy. Chyba wyszło ze mnie zmęczenie spowodowane półtoramiesięczną opieką nad chorym leżącym, który dokładnie tydzień przede mną miał operację stawiającą go na nogi. Co ciekawe, gdy odkładałam książkę by się zdrzemnąć, ochota na sen błyskawicznie znikała - tak to jest, gdy mimo zmęczenia nie potrafi się spać w dzień. Jednak dzięki wczorajszej "klątwie" mojej małej Siostrzenicy, dziś rano udało mi się dokończyć czytanie: 
- Ciociu, mogę dziś spać u ciebie?- Nie, bo jutro masz na ósmą do szkoły, a ja mam pooperacyjnego lenia i nie będzie mi się chciało wstać, żeby cię zaprowadzić.- Ale przecież ty nawet z leniem zawsze wstajesz tak, jakbyś miała zaprowadzić mnie na ósmą. 
No i wstałam. A raczej obudziłam się tuż przed czwartą i już nie udało mi się zasnąć, więc sięgnęłam po książkę i nawet na końcu łza w oku mi się zakręciła.

Co teraz w czytaniu? Będzie Sztuka pierdzenia Pierre'a-Thomasa-Nicolasa Hurtauta, na którą natknęłam się w Ibuk Libra podczas wybierania książek do czytelni, w której pracuję, tylko muszę pójść po nią do biblioteki, co niniejszym czynię, choć cały czas zastanawiam się, czy czytanie książki z założenia wywołującej śmiech jest dobrym pomysłem przy dopiero co zszywanym brzuchu, ale skoro po poprzedniej, znacznie większej, operacji zszywki nie powyskakiwały mi z brzucha, gdy się śmiałam, to i tym razem nici nie puszczą.

Do następnego :-)

12 komentarzy:

  1. Chyba się rozejerzę za tą książką - tytuł ma niezły:)) Karteczki śliczne. Pozdrawiam:)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aneto :-)

      Właśnie ten tytuł mnie zaintrygował.

      Usuń
  2. Piękne te Twoje koralikowe kartki. Jeszcze takich nie widziałam.
    Szkoda tych chorych dzieciaczków ....
    Dobrze, że już po szpitalu i wszystko w porządku.
    Zdrówka życzę i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz cudne świąteczne wyszywanki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, cieszę się, że Ci się podobają :-)

      Usuń
  4. Anetko, zdrowia, jeszcze raz zdrowia, az strach, ze tyle dzieci walczy z rakiem, brak slow. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Z okazji świąt Tobie, Twoim bliskim i wszystkim czytelnikom składam najlepsze życzenia. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i tutaj trafiłaś - jak miło :-)

      Serdecznie dziękuję za życzenia :-)

      Usuń

Dziękuję :-)