środa, 27 stycznia 2016

RÓŻ BUSZ I JUŻ

Kliknij tutaj ;-)
Róż busz i już. 


Rose Bush - stitchingcards.com
Książkowo nic się nie zmieniło, bo tempo czytania ślimacze. 

Władca pierścieni: Drużyna pierścienia J. R. R. Tolkiena
Stanęli hobbici na skraju Starego Lasu i wejść do niego nie mogli, bo ciągle mnie coś rozpraszało. Udało im się dopiero, gdy sama w podróż się wybrałam, ale i wtedy daleko nie zaszli.

W niedzielę miałam okazję być w jednym z ośrodków dla uzależnionej młodzieży. Trafiłam akurat na moment, w którym jedna z dziewczyn, licealistka, kończyła terapię. Opowiadała o tym, jak zaczęła się jej "przygoda" z narkotykami, dopalaczami i grą na automatach, o tym, co dał jej pobyt w ośrodku, jak ją zmienił, pozwolił jej odnaleźć siebie - prawdziwą siebie. Opowiadała też o swoich planach na przyszłość. Dziewczyna zupełnie dla mnie obca, a mimo to trudno było mi powstrzymać wzruszenie, gdy jej słuchałam. Zresztą nie tylko ja miałam z tym problem - wszyscy uczestniczący w spotkaniu rodzice nagle dostali kataru i oczy zaczęły im się pocić. Mam nadzieję, że po powrocie do domu dobrze wykorzysta "narzędzia", jakie dostała w ośrodku i nie wróci już do nałogu - tego jej życzę.

Do następnego :-)

18 komentarzy:

  1. Niestety takie historie o jakiej piszesz się zdarzają. Niestety nie ma 100% recepty na to jak ochronić dziecko przed nałogiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oby, tez by mi sie oczy spocily, roz busz super. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  3. Haft jest uroczy! Tolkiena bardzo lubię, ostatnio czytałam Hobbita, ale do Władcy pierścieni też chętnie sięgam z sentymentem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Róż busz rządzi i już (ale na klasówce chyba nie spotkałby się z uczniowskim entuzjazmem :)
    Ech, smutne historie. Najgorsze, że nic nie można poradzić - dziecko samo musi wyjść z nałogu.

    Ja za Tolkienem nie przepadam, wydawało mi się, że nawet jak się pilnie czyta, to oni i tak idą i idą, albo stoją wiecznie przed jakimś lasem. No, jakoś mi nie przypadł do gustu, może za późno na niego trafiłam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda jestem dopiero w połowie "Drużyny pierścienia", ale też w pewnym momencie stwierdziłam, że niewiele się tam dzieje, mimo to czyta mi się ją dobrze i mam nadzieję, że będzie tak do końca.

      Usuń
  5. Pracowaam dawno temu w LO... Wiem, ze takie historie bywaja az za czesto...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejna piękna kartka :)
    Mam nadzieję, że dziewczynie uda się wyjść na prostą.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Teraz wszystko w jej rękach.

      Usuń
  7. róże cudne. A z ludzmi tak bywa, w kazdym wieku mozna się zgubić. Niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :-)

      A najłatwiej się zgubić, gdy jest się nastolatkiem.

      Usuń
  8. I ja się jakoś specjalnie w czytaniu nie spinam, ale i w robótkowaniu także. U Ciebie jak widać prace idą pełną parą. Tylko pogratulować efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Zaglądałaś do Danonk? Ona twierdzi, że kiepsko jej idzie czytanie, a od początku roku przeczytała 6 książek. W takim razie co ja mam powiedzieć?

      Usuń
  9. Twoje karteczki są świetne, całkiem inny rodzaj haftu-podoba mi się nawet bardzo. oglądałam kiedyś haft matematyczny ale nigdy nie próbowałam może kiedyś się skuszę :))
    Co do Tolkiena, to nie przepadam. Tak to już jest każdy lubi co innego i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Skuś się, skuś, tylko uważaj - haft matematyczny wciąga. Tolkiena wcześniej nie czytałam, na razie podoba mi się.

      Usuń

Dziękuję :-)