środa, 21 września 2016

RAKIETA DLA MICHAŁKA

Kliknij tutaj ;-)
Rakieta, którą widzicie poniżej, powędrowała do Michałka, który wskutek nieszczęśliwego wypadku stał się dzieckiem autystycznym. Pisałam o nim tutaj, a więcej informacji znajdziecie na fejsbukowym profilu akcji

Space Rocket - stitchingcards.com
Książkowo w dalszym ciągu Proust i jego zakwitające dziewczęta - swoją drogą ładnie nazwał czas dojrzewania, pierwszych fascynacji płcią przeciwną i pierwszych miłości, prawda? 


Kaszlę nadal, choć nieco rzadziej niż przed tygodniem. I jest ciut lepiej - na tyle, że już w ubiegłym tygodniu od kaszlu popękały mi naczynka w obu oczach i wyglądam jak czerwonooki królik skrzyżowany z pandą, bo dookoła oczu mam sine obwódki. W sumie nie ma się czym przejmować - czerwony to mój ulubiony kolor i do twarzy mi w nim, a fiolet ładnie podkreśla zieleń moich tęczówek. Do tego mam duszności, boli mnie gardło i momentami tracę głos, czyli wesoło nie jest, dlatego od poprzedniej środy jestem na zwolnieniu, a od wczoraj  biorę trzeci antybiotyk - pielęgniarka przychodzi do mnie dwa razy dziennie i podaje mi go w bolesnych zastrzykach. Oby okazały się skuteczne. Osobiście obstawiam krztusiec, ale że to choroba wieku dziecięcego, a nie średniego, to po prostu mam bliżej nieokreśloną silną infekcję dróg oddechowych.

Do miłego :-)

10 komentarzy:

  1. Hafcik jest cudny. Dużo zdrowia Ci życzę, bo poczucie humoru już masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu :-)

      Bez poczucia humoru trudno by było chorować, a jeszcze trudniej leczyć się.

      Usuń
  2. Fajna rakietowa kartka.
    Zdrówka życzę.
    Jak byłam mała tak się rozchorowałam, że pielęgniarka też przychodziła do mnie dwa razy dziennie na zastrzyki. Ze dwa miesiące mnie wtedy w szkole nie było. Dobrze, że mam babcię nauczycielkę to chociaż zaległości mi się nie porobiły :)
    Zaczęło się od grypy a skończyło na zapaleniu płuc.
    Tak więc jeszcze raz życzę zdrówka i trzymaj się cieplutko.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka życzę, nie daj się:) Twoje hafciki matematyczne są cudowne:)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za odwiedziny. Tobie też życzę zdrowia, a tak na marginesie, zrób sobie testy alergiczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a co do alergologa, to jestem jego wieloletnią pacjentką.

      Usuń
  5. Współczuję i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.
    Takie choróbska potrafią człowieka wymęczyć, a jeszcze masz siłę na Prousta? Ja w takich sytuacjach, jeśli mogę czytać, to lubię wracać do starych znanych książek (najczęściej z tej lekkiej półki).
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      A wiesz, że Proust mi bardzo przypasował i wcale nie mam ochoty opuszczać tych paryskich i innych salonów? Tylko muszę go sobie dawkować po pięć stron na raz, bo inaczej się gubię.

      Usuń

Dziękuję :-)