środa, 23 listopada 2016

PAW

Kliknij tutaj ;-)


Bookmark WM Peacock - stitchingcards.com

Książkowo bez zmian - czwarta część cyklu W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta, czyli Sodoma i Gomora. 


jej gruczoły ślinowe - jak u niektórych zwierząt w momencie rui - ulegały hipersekrecji takiej, że w kąciku warg, ocienionych małym wąsikiem, bezzębne usta starej damy przepuszczały parę kropel, nie będących tam na swoim miejscu. Natychmiast połykała je z głębokim westchnieniem, jak ktoś, kto chwyta oddech. (s. 119)
Owa niezbyt apetyczna przypadłość margrabiny de Cambremer przywodzi mi na myśl emerytowaną nauczycielkę, z którą kiedyś mieszkałam po sąsiedzku i u której czasami bywałam na popołudniowych herbatkach. Była osobą mądrą, posiadała ogromną wiedzę wyniesioną z porządnych przedwojennych szkół, kochała przyrodę, dzieci i młodzież. Ta miłość do dzieci i młodzieży zaowocowała różnego rodzaju zajęciami, które mimo podeszłego już wieku prowadziła w naszym klubie osiedlowym po to, żebyśmy nie wysiadywali bezsensownie na podwórku. W podstawówce chodziłam na prowadzone przez nią kółko recytatorskie, a także kilka innych zajęć, później chodziło tam moje młodsze rodzeństwo. Schedę po niej na jakiś czas przejęli moi dwaj koledzy z podstawówki - również uczestnicy organizowanych przez nią zajęć - jeden z nich do dziś aktywnie działa w lokalnym oddziale Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, jako jego wiceprezes.

Do miłego :-)

8 komentarzy:

  1. Przymierzam się do Prousta. Audiobookowo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może być ciekawe wyzwanie, powodzenia :-)

      Usuń
  2. Jak się cieszę, że dzisiaj ujrzałam nowa kartke. A może kiedys doczekamy sie coś wesołego, psotnego , na ten taki depresyjnojesienny czas? Już takie wesołe karteczki robiłaś i sprawiałaś nam wiele radości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę z Twojej obecności u mnie i z tego, że znów mogłam Ci sprawić radość. Wesołe, psotne? Hmmm... Postaram się poszukać czegoś, co by nam jesień rozweseliło, ale teraz w bożonarodzeniowych siedzę.

      Usuń
  3. Podziwiam tą cierpliwość do lektury. I jestem pełna podziwu, że taki opis przywołał tak dobre wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)