środa, 25 stycznia 2017

3650

Kliknij tutaj ;-)
Floral Greeting with Love - stitchingcards.com
Lubicie wyzwania czytelnicze? No to mam dla Was jedno - w Kreatywnej Jacewiczówce

Kliknięcie w baner przenosi na stronę ze szczegółami wyzwania
Wydaje mi się całkiem sympatyczne i łatwe do wykonania - czytamy dziesięć stron dziennie. Przynajmniej dziesięć stron dziennie. Codziennie. Tak, żeby na koniec roku mieć przeczytane przynajmniej 3650 stron. To co? Podejmujemy wyzwanie? Jeśli tak, to zakładamy stronę lub zakładkę zatytułowaną Wyzwanie czytelnicze 3650 stron i tworzymy listę przeczytanych książek, zawierającą autora, tytuł i liczbę stron - tę sumujemy przy każdej następnej pozycji. Moja lista wyzwaniowa jest tutaj

A w czytaniu Czas odnaleziony, czyli siódmy i ostatni tom W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta.


Do poczytania :-)

14 komentarzy:

  1. No nie mogę z tych kartek.... Ech, niestety nie dla mnie, czasu coraz mniej ;) A propos wyzwania: podjęliśmy!!! Jestem już w połowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, gratuluję wyniku - u mnie jakieś 600, ale ja się czytaniem delektuję, nie śpieszę się. A co do czasu, to on jakiś dziwny jest - niby wszyscy mamy go tyle samo, a dla jednych to za mało, dla innych w sam raz, a jeszcze innym go zbywa.

      Usuń
  2. Nieustająco zazdroszczę Ci tego Prousta. Wyzwanie świetne. !0 stron do przeczytania dziennie, to niewiele. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast zazdrościć sama go przeczytaj. Skoro ja, czytelniczka nieoczytana dałam radę, to co to dla Ciebie? Dawkuj go sobie tak jak ja po 10 stron dziennie (dlatego mi to wyzwanie 3650 stron pasuje, bo właśnie 10 stron dziennie czytam) i pójdzie jak z płatka. Powodzenia :-)

      Usuń
    2. Ja czytam skokami, albo całą książkę za dwoma podejściami, albo nic :) Prousta mogę wysłuchać na Storytelu, bo mam abonament i dwa tomy papierowe na swojej półce

      Usuń
    3. I tak można czytać :-) Kilka dni temu rozmawiałam z bibliotekarką z filii, z której czasem korzystam, o czytaniu książek z naszych domowych zasobów - stwierdziła, że do nich zabrać się najtrudniej, bo zawsze są pod ręką i mogą poczekać- może dlatego nie możesz zabrać się za Prousta? W domu mam tylko pierwszy tom.

      Usuń
  3. Rzeczywiscie fajny pomysl i jak sobie to dodamy po roku mamy sporo przeczytanej lektury. Musze wyprobowac. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na facebookowym profilu naszej miejskiej biblioteki pojawiła się informacja, że jeśli na czytanie poświęcimy dziennie 30 minut, to w ciągu roku przeczytamy ileś tam tysięcy stron - dokładnej liczby nie pamiętam i dlatego już jakiś czas temu postanowiłam czytać choć te 10 stron właśnie, a teraz będę to dokumentować w wyzwaniu. Powodzenia :-)

      Usuń
  4. Powodzenia i wytrwałości w wyzwaniu :) Ja, hmmm jak by tu inaczej powiedzieć - zbyt nieregularny tryb życia? Chyba mogłabym to określić w następujący sposób: Zarządzanie czasem bardzo dobre, lecz czasu zbyt mało :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Podliczyłam ubiegłoroczny dorobek czytelniczy - bez wyzwania wyszło jakieś 6700 stron. A czas - no cóż, jesteśmy jego paniami i jak go sobie rozplanujemy, tak mamy. Ja na przykład nie mogę znaleźć chwili na obejrzenie wiadomości (obojętnie na którym kanale są dokładnie wtedy, kiedy jestem zajęta czymś innym) i przez to nie wiem, co się na świecie dzieje.

      Usuń
  5. Piękna kartka, uwielbiam haft matematyczny, choć dawno nie robiłam. Książki - kocham je, ale stron nie chce mi się liczyć. Kibicuję Wam :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alino :-)

      A ja sobie tak z ciekawości policzę strony. W ubiegłym roku bez wyzwania było ich jakieś 6700.

      Usuń
  6. Życzę powodzenia w wyzwaniu. Ja czytam inaczej - jeśli coś mnie bardzo zainteresuje to czytam do upadłego, aż powieki są tak ciężkie, że same się zamykają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      Każdy czyta jak lubi, w tym wyzwaniu chodzi o wyrobienie nawyku czytania w ogóle. I ja nie czytam dokładnie 10 stron dziennie, bo czasami tak się nie da - urwać pół zdania, bo kończy się ono na następnej stronie? Poza tym Prousta czytam na zmianę w wersji papierowej (w domu) i elektronicznej (poza domem) i 10 e-stron w przypadku tej książki to 20 stron papierowych.

      Usuń

Dziękuję :-)