środa, 4 stycznia 2017

POMYŚLNOŚCI :-)

Kliknij tutaj :-)
Na ten nowy rok życzę Wam, aby każde Wasze dziś było lepsze niż wczoraj, a każde Wasze jutro piękniejsze niż dziś. I niech tak będzie do końca świata i nieskończoną ilość dni dłużej. Najdłużej jak się da. 

New Year Clock Star Burst C25-3 - form-a-lines.net
Ależ mnie ten Marcel w Uwięzionej denerwował swoim brakiem zdecydowania! [no proszę, wreszcie jakieś emocje Proust we mnie wzbudził, bo do tej pory czytało mi się go tylko dobrze] To kochał Albertynę, to jej nie kochał. To był o nią zazdrosny, to była mu obojętna. To pragnął jej, to drażniła go i ograniczała jego wolność. Słowem chciał mieć ciastko i zjeść ciastko, czyli typowy facet - chciał mieć Albertynę przy sobie, bo miło wraca się do domu, w którym ktoś czeka, a jednocześnie chciał korzystać z uroków życia i innych kobiet, w czym Albertyna była mu przeszkodą, upozorował więc rozstanie, zupełnie nie wierząc w jej odejście i na koniec wielka niespodzianka - Albertyna jednak odeszła..

Od dziś Nie ma Albertyny, czyli szósty tom W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta.


Do poczytania :-) 

14 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego i oby Twoje zyczenie sie nam wszystkim ziscilo:) Fajny hafcik, pomyslowy i idealny na Nowy Rok:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. to ja może sięgnę po tą "Uwięzioną" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne fajerwerki poczyniłaś ;) Takie to nawet zwierzaki polubią :)
    Co do tego braku niezdecydowania u facetów, to raczej ogólna przypadłość, nie tylko męska ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że to , co napisałaś na kartce, napewno się urzeczywistni.Tego życzę i Tobie, i sobie. A co do Prousta, to nie myślałam, że aż na tak długo z nim zostaniesz.Masz charakter, podziwiam i zazdroszczę, chyba bym przy jednym autorze na tyle nie mogłabym zostać. A może sobie robisz jakieś przerywniki w postaci innych książek? pozdowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Honorato :-)

      Jest takie powiedzenie - jak kochać to księcia, jak kraść to miliony, a ja do niego dodaję - jak czytać Prousta, to od początku do końca. No chyba, że nie idzie. Mi akurat idzie, choć czasem gubię wątek i do niektórych fragmentów muszę wracać, żeby wiedzieć o co chodzi, bo taki jest urok jego sposobu pisania, że miesza wątki, ale ogólnie czyta mi się go dobrze. Przerywników żadnych nie robię, żeby sobie nie mieszać fabuły.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  5. Wszystkiego dobrego i dla Ciebie:) hafcik super:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne życzenia. Wszystkiego dobrego dla Ciebie :) Po twoim opisie widzę, że to nie książka dla mnie. Na pewno strasznie działałby mi na nerwy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Sylwia :-)

      Książka rzeczywiście mogłaby Ci działać na nerwy, ale nie z powodu niezdecydowania głównego bohatera, a przez styl pisania autora. Ja chciałam zrezygnował już po wstępie napisanym przez tłumacza pierwszych pięciu tomów, ale nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła, czy naprawdę tak źle się to czyta i już wiem, że da się przeżyć.

      Usuń
  7. Tobie również życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Co do lektury- Prousta jakoś omijam łukiem i tak na prawdę nie wiem czemu. Jakoś - nie czytając- wydaje mi się nudny. A tu się okazuje, że chyba nie mam racji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lucyno :-)

      Opinie są różne, jednym się podoba, innym nie, trzeba samej spróbować. Mi akurat się spodobał.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń

Dziękuję :-)