środa, 22 lutego 2017

FLAMINGI

Kliknij tutaj ;-)
Flamingos - stitchingcards.com
W niedzielę, w ramach pogrypowego rozruchu, wybrałam się z Siostrą i Siostrzenicą do schroniska dla bezdomnych zwierząt. One poszły tam, by wybrać psa dla siebie, ja jako osoba towarzysząca i żeby na żywo zobaczyć młodą suczkę, łudząco podobną do psa, który spędził z nami szesnaście lat - niestety, ktoś zabrał ją na długi spacer. 

Im bliżej byłam schroniska, tym większe miałam wątpliwości, czy w ogóle dam radę tam wejść i stanąć oko w oko z ogromem psiej i kociej niedoli, bo łzy same napływały mi do oczu - to zdecydowanie nie na moje nerwy. Weszłam, ale od razu po wejściu "uciekłam" Siostrze i Siostrzenicy i sama oglądałam psy, cały czas pilnując się, żeby się nie rozpłakać. Wyprowadziłyśmy na spacer trzy psy i w drodze powrotnej pomyślałam sobie, że skoro idzie wiosna, to może by tak co niedzielę jechać do schroniska, żeby pospacerować z jakimś psem, tylko z drugiej strony, czy jest sens przyzwyczajać do siebie psa i siebie do psa, skoro i tak się go nie zaadoptuje? Choćby z powodu alergii. Wiem, wiem, to najczęstsza wymówka, która u mnie jest faktem - co ja się przez te szesnaście lat nakichałam i nawalczyłam z katarem i zapaleniem spojówek, nawet już biorąc leki, to już moje i dziękuję, więcej nie chcę.

W czytaniu drugi tom Krzyżaków Henryka Sienkiewicza.


Do poczytania :-)

6 komentarzy:

  1. Ciezkie sa rozstania z naszymi czworonogami. Widze u ciebie jakies piekne, stare wydanie Krzyzyakow:) Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wydanie "Krzyżaków" jest z lat sześćdziesiątych, chyba z 1963 i szkoda, że nie ma oryginalnej okładki, tylko oprawę introligatorską. W domu miałam jeszcze inne, równie wiekowe albo i starsze, jednotomowe w ciemnozielonej twardej okładce, ale komuś je pożyczyliśmy i ślad po nim zaginął.

      A co do psa, to zamiast denerwować te ze schroniska, będę czasem wyprowadzać tego, którego Siostra sobie weźmie.

      Usuń
  2. Twoje ludzkie podejście do sprawy opuszczonych żwierzaków już kompensuje to, że nie możesz któregoś przygarnąć. Możliwe, że Twój wpis zaprowadzi kogoś "niezdecydowanego" do schroniska, i przyśpieszy podjęcie decyzji. Masz dobre serce, a to się też liczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Honorato za tak miłe słowa, pozdrawiam gorąco 😃

      Usuń
  3. Mnie tez pewnie byłoby cięzko... biedne czworonogi...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)