środa, 19 kwietnia 2017

WIELKANOC W MALINACH

Kliknij tutaj :-)
Floral Greeting Get Well Soon - stitchingcards.com
Wielkanoc w malinach, czyli Wielkanoc z Kaliną, czyli trójpak Asi Szarańskiej przeczytany. 

Joanna Szarańska - Kalina w malinach
Szybko mi poszło. Można powiedzieć, że przeczytałam go jednym tchem z kilkoma małymi przerwami na życie. Czytałam go w dzień, czytałam go wieczorami, a nawet w środku nocy i nad ranem, gdy sen gdzieś mi uciekał. A może uciekał dlatego, że nie mogłam się doczekać, kiedy znów sięgnę po książkę? Pewnie tak, skoro przyśniło mi się śniadanie (wielkanocne?) w Kamionkach i byłam bardzo niepocieszona, gdy się obudziłam, że się skończyło, zanim zdążyło się zacząć.


Tak jak już wspominałam tydzień temu, Kalinę czyta się szybko i przyjemnie i pośmiać się też jest z czego. To dobra lektura na reset po bardziej wymagających pozycjach albo na trudny czas. Takie typowo babskie czytanie z romantyczno-kryminalnym wątkiem, nieco przewidywalne, ale wywołujące uśmiech na twarzy i znakomicie poprawiające humor, przez co trudno oderwać się od niego.


Czasem jest tak, że najlepsza jest pierwsza część serii, a każda następna nieco słabsza i można odnieść wrażenie, że pisana jakby na siłę, jednak nie w tym przypadku. Tutaj z każdą następną częścią jest coraz ciekawiej, a po przeczytaniu całości pozostaje niedosyt, że części są tylko trzy, ale skoro w ostatnim zdaniu trzeciej części Marek obiecuje Kalinie, że jeszcze wrócą do Kamionek, to może i seria jeszcze się powiększy? Miło by było :-)


Książki z serii Kalina w malinach dopisuję do listy książek tworzonej w ramach Wyzwania Czytelniczego 3650 stron (znajdziecie ją tutaj i na belce pod nagłówkiem bloga), co daje mi w sumie 3765 stron i 14 przeczytanych książek, czyli oba wyzwania czytelnicze (moje prywatne 12/12 i 3650 stron) zaliczone :-)

Tymczasem czekając na kolejną powieść Asi, wróciłam do mojej prywatnej listy lektur obowiązkowych numer dwa, czyli  Kolekcji Gazety Wyborczej: XX wiek i gram sobie w klasy. 

12 komentarzy:

  1. Czasami bardzo dobrze tak zanurzyć się z głową w świecie bohaterów i zapomnieć o wszystkich realiach. Widzę, że Ci się udało, i cieszę się z tego. A karteczka z nadzieją, że jednak nastapi wiosna. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie książki, w których można się zanurzyć lubię najbardziej. Wiosna już jest, tylko mroźna nieco. Pozdrawiam gorąco :-)

      Usuń
  2. :D muszę zrobić swoje podsumowanie, bo się trochę opuściłam... Jakoś nie leżą mi polscy pisarze, ale jeśli natknę się na te książki, to chyba się zastanowię :)A o kartkach nic nie powiem, tylko sobie westchnę głośno :D
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu za tak miłe słowa o moich kartkach, pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Piekna ta krtka haftowana, zgadzam sie z Toba ze takie lektury mniej wymagajace sa potrzebne od czsu do czasu, zpisuje serie do notesu i tez z checia po nia siegne:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamillo :-)

      Dwie pierwsze części są też wydane jako ebooki, więc wystarczy kliknąć i książka jest. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Ładnie z czytaniem zaszalałaś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaszalałam, aż sama się sobie dziwię, ale z "Grą w klasy" pewnie nie pójdzie tak łatwo. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  5. Piękna, piękna kartka! Uwielbiam taki stan zaczytania, fajnie wtedy jest. Batdzo jestem ciekawa, jak Ci się Cortazar spodoba. Ja miałam z nim kłopot - piękny język ale powieść dziwaczna. Zresztą oni wszyscy w tej Ameryce Płd jacyś dziwaczni są. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :-)

      Cortazara dopiero co zaczęłam i jak na razie jest OK. Teraz czytam po kolei od pierwszego do ostatniego, czyli pięćdziesiątego szóstego rozdziału - jeśli przetrwam, zacznę czytać według klucza.

      Usuń
  6. Chyba pisałam to już pod poprzednim wpisem, ale przydałaby mi się taka lektura. Muszę poszukać tych książek właśnie na odprężenie. Chociaż chyba już czas największego napięcia w pracy mam za sobą.
    Karteczka bardzo sympatyczna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo :-)

      Skoro czas największego napięcia w pracy już za Tobą, to tym bardziej czas na taką lekką lekturę.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń

Dziękuję :-)