środa, 2 sierpnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (5)

Kliknij tutaj ;-)


Bookmark WM Snakeshead - stitchingcards.com
Bałagan już w zasadzie opanowany, mebelki dla krasnoludków i pełnowymiarowa szafa wypełnione są tym, co w nich być powinno. To co się nie zmieściło, to makulatura, której nie można ot tak sobie wyrzucić, gdyż są to różne nasze przeterminowane już dokumenty przechowywane na wszelki wypadek, więc już drugi tydzień bawię się w niszczarkę, bo ta biedronkowa jest jakaś felerna i częściej się zacina (nawet co drugą kartkę) niż tnie, a że ciągłe przepychanie jej zajmuje sporo czasu, to drę papiery sama i tak mnie to darcie wciągnęło, że najchętniej nie robiłabym nic innego, tylko darła, darła i darła, ale zdarza mi się też czytać - w dalszym ciągu historię mojego miasta. 

Dzieje Koszalina. T. 2, Po 1945 roku / pod red. nauk. Bogusława Polaka. -    Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Joachima Lelewela przy współpracy Archiwum Państwowego, Muzeum, 2016.

Do poczytania :-)

4 komentarze:

  1. Tak wyraźnie opisałaś czymś się teraz zajmujesz, że prawie Ciebie widzę, jak drzesz ( chciało się napisać "pierze"). Czasami warto poświęcić kawał czasu, aby potem poczuć, że pozbyło się tylu niepotrzebnych papierów. Mnie taka czynność jeszcze czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jeszcze ze wszystkim się nie uporałam, bo "przeszkodził" mi tym kolejny urlopowy wyjazd - pozdrawiam że Zwaag w Holandii 😃

      Usuń
  2. Anetko, ale zawzielas sie na to porzadkowanie. Darcie papierow jest w pewnym sensie takim odprezajacym DIY. Za to czytanie starych papierow - to sprzatanie bez konca. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam się wziąć, Beatko, bo inaczej zginęłabym w tych papierach. Zgadzam się z Tobą - darcie jest odprężające. Pozdrawiam z Holandii 😃

      Usuń

Dziękuję :-)