środa, 6 grudnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (23)


Nadal czytam lektury szkolne mojej Małej Siostrzenicy, uczennicy trzeciej klasy szkoły podstawowej. Przeczytałam:

O psie, który jeździł koleją Romana Pisarskiego i tym razem nawet bardzo nie płakałam na koniec.


Teraz czytam Karolcię



Christmas Ornament by Darsie Bruno
Odchudziłam bombeczkę haftując ją co drugą dziurkę i powiem Wam, że tylko na dobre jej to wyszło - jest delikatniejsza i przejścia kolorów na mulinie są bardziej wyraźne, a o to właśnie mi chodziło, żeby były dobrze widoczne. Zresztą porównajcie obie:

I zbliżenie - na bombce ciemnej, haftowanej co piątą dziurkę, widać, że mulina jest wielokolorowa, ale przejścia kolorów giną, 

Mulina DMC Jewel Effects nr E130 Christmas Jewel
a na jasnej, haftowanej co drugą dziurkę, są dobrze widoczne.

Mulina DMC Jewel Effects nr E135 Golden Dawn
Jeszcze słowo wyjaśnienia dotyczące użytego przeze mnie określenia pojedyncza nitka. 


Pasemko muliny składa się z sześciu cieńszych pasemek splecionych z dwóch jeszcze cieńszych i właśnie o te najcieńsze mi chodziło, gdy pisałam o pojedynczej nitce, choć tak naprawdę pojedynczym jest to splecione z dwóch cieńszych i takim właśnie haftuję. Niestety, próba odchudzenia metalizowanej muliny DMC Jewel Effects zakończyła się fiaskiem i w sumie dobrze, bo taka nitka nie dość, że byłaby za cienka, to rwałaby się.


Do poczytania :-)

4 komentarze:

  1. Zawsze podziwiam Twoje kartki, ale te szczegóły to są dopiero śliczne. :)
    Widzę, że cały czas w moich klimatach. Psa pamiętam świetnie (no przynajmniej kluczowe momenty). Karolcię mniej, tam chyba sporo jest uroczych starych szczegółów. Uwielbiałam i oczywiście marzyłam o własnym koraliku :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-)

      "Karolcię" właśnie skończyłam i była to ostatnia z lektur Trzecioklasistki. No, prawie, bo jest jeszcze jeden tytuł, ale niestety niedostępny w naszej bibliotece.

      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  2. Więc śmiało możesz szykować siędo czwartej klasy. Co do bombki, to nawet ludziom odchudzanie wychodzi na dobre, a tu połączyłaś życie ze sztuką. A czy może masz w projekcie kartki wesołe? Tak je lubię u ciebie podziwiać. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Honorato :-)

      No niestety, wesołych raczej nie będzie, bo postanowiłam nie kupować nowych wzorów, dopóki nie wyhaftuję tych, które posiadam, więc teraz będą kwiaty, kwiaty i jeszcze raz kwiaty.

      Usuń

Dziękuję :-)