środa, 10 października 2018

CESARZ


Tipper Truck - stitchincgards.com


Cesarz Ryszarda Kapuścińskiego to moje pierwsze spotkanie i z twórczością Mistrza i z reportażem w ogóle - wcześniej po literaturę tego typu nie sięgałam, choć już od jakiegoś czasu miałam taki zamiar. Książka jak dla mnie fascynująca - tytułowy cesarz, czyli Hajle Sellasje rządzący Etiopią do 1975 roku, jego dwór, wszystkie kłamstwa, umierająca z głodu ludność i jednoczesny rozwój Etiopii - o wszystkim tym czytałam z zapartym tchem i żałowałam, że całość ma tylko 119 stron.

Na zdjęciu powyżej mój miesięczny urobek, który w bliżej niekreślonej przyszłości będzie poszewką na [pół]poduszkę, czyli poduszkę o wymiarach 50 na 70 cm. Na razie mam robiony samymi lewymi oczkami pas o szerokości 20 cm (nieco ponad 50 rzędów), który "zjadł" 100 metrów, czyli jeden motek, milusiej i mięciusiej włóczki Himalaya Dolphin Baby w kolorze miodowym. Praca idzie mi  powoli, gdyż od jakiegoś już czasu moje oczy buntują się przeciw jakimkolwiek robótkom, a nawet - o zgrozo!- przeciw czytaniu. Z tego też powodu pozwalam sobie na jedno okrążenie na obręczy dziennie. Sporadycznie zdarza mi się zrobić tych okrążeń więcej, tyle że po takim "maratonie" przez jakiś czas widzę podwójnie i niezbyt wyraźnie - mus odwiedzić okulistę. Zresztą fajnie mieć jakąś długofalową robótkę jako odskocznię od haftowania kartek. Zastanawiam się też, czy kolejny motek w dalszym ciągu przerabiać oczkami lewymi, czy dla urozmaicenia wypróbować jakiś inny ścieg?

Do poczytania :-)

2 komentarze:

  1. Oczywiście, że wypróbuj inne ściegi też. Ale nie możesz zarzucić haftowania kartek. Proszę.
    Kapuścinskiego znam z reportaży o innych państwach, moja córka uwielbia jego pióro. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No więc próbuję, ale chyba do tej włóczki wybrany przeze mnie nie bardzo pasuje, jeszcze za mało rzędów mam, żeby to ocenić. Kartek nie zarzucę, możesz być spokojna :-)

      Usuń

Dziękuję :-)