środa, 16 sierpnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (7)

Kliknij tutaj ;-)
Weronika ze Świata nicią malowanego poprosiła mnie o umieszczenie informacji o akcji Kartka dla Manuela, którą współorganizuje wraz z Gosią - autorką bloga To co lubię.

Manuel jest trzyletnim synkiem naszej blogowej znajomej Ewy, prowadzącej blog Villa Ewa i niedawno okazało się, że jest poważnie chory. Weronika i Gosia postanowiły umilić mu pobyt w szpitalu kartkami i żeby radość chłopca była jak największa, proszą nas o włączenie się do tej akcji. Do końca sierpnia robimy kartki i wysyłamy je na adres Weroniki (kontakt z Weroniką amaranth1986@gmail.com), a ona wszystkie prześle do Manuela.

Lily - stitchingcards.com
Tę skromniutką kartkę z lilią zrobiłam na lipcowy etap Kwiatowej Wymianki Kartkowej organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka.

A co czytam? Aktualnie Świat Zofii Josteina Gaardera, żeby choć trochę poszerzyć swoją marną wiedzę o filozofii, która, prawdę mówiąc, niespecjalnie mnie pociąga, ale wypada co nieco o niej wiedzieć, zwłaszcza gdy co i rusz w czytanych książkach natrafia się na jakieś odniesienia do niej. Drugi powód sięgnięcia po tę książkę jest taki, że jej tytuł skojarzył mi się z tytułem musicalu (Sofies Welt), w którym wiosną zagrał mój ulubiony Alfred z Tańca wampirów, z którym miałam okazję zamienić kilka słów podczas targów turystycznych w Berlinie wiosną 1998 roku (w sam Dzień Kobiet), na których z kilkoma innymi artystami właśnie Tańcem wampirów promował Austrię.


Wcześniej ze wzruszeniem przeczytałam, a raczej przypomniałam sobie, polecane przez Beatę z Mody na bio Wspominki o Włodzimierzu Wysockim Daniela Olbrychskiego


Przypomniałam, bo czytałam je przy okazji pisania pracy dyplomowej o jedynym w Polsce Muzeum Włodzimierza Wysockiego, które przynosi rozgłos mojemu miastu. W tej chwili losy Muzeum są niepewne, gdyż wiosną ubiegłego roku przedwcześnie zmarła jego założycielka - wielka pasjonatka i znawczyni Wysockiego i jego twórczości. O Wysockim wiedziała wszystko i opowiadała o nim jak nikt, a  ja mogłam jej słuchać godzinami. Potrafiła dotrzeć i pozyskać najbardziej niedostępne materiały o nim, organizowała różne imprezy upamiętniające go, jak na przykład Międzynarodowy Festiwal Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim "Pasje według świętego Włodzimierza", a ze swoją działalnością nie ograniczała się tylko do naszego miasta. 

Przeczytałam też opracowaną przez studentów ("mojego") Uniwersytetu Warszawskiego broszurkę Muzułmanin, czyli kto? (do pobrania tutaj) i jestem nią rozczarowana, bo nie znalazłam w niej odpowiedzi na nurtujące nie tylko mnie pytanie, czy muzułmanów należy się bać?


Do poczytania :-)