środa, 30 grudnia 2015

...AND A HAPPY NEW YEAR!

Kliknij tutaj ;-)
New Year Clock - stitchingcards.com
Serdecznie dziękuję Monice i Matiemu z Kijankowa za pamięć i kartkę z życzeniami.

Ciocia, a czytałaś to? - zapytał któregoś dnia Gimnazjalista pokazując mi Hobbita, czyli tam i z powrotem J. R. R. Tolkiena - Naprawdę fajne jest, przeczytaj. I "Władcę pierścieni" też możesz mi kupić. 
No to czytam, bo książki z takiego polecenia nie można zignorować. Karbala, Feblik, którego ktoś mi podprowadził z biblioteki dziecięcej ledwo się tam pojawił i Proust ze swoim straconym czasem muszą poczekać. 


To już nasze ostatnie środowe spotkanie WDiC-owe w tym roku, dlatego już dziś życzę Wam, byście wraz z zerwaniem ostatniej kartki tegorocznego kalendarza zapomniały o wszystkich złych nastrojach, problemach, nieudanych dniach i chwilach, którymi nie warto zaprzątać sobie pamięci. W Nowy Rok wejdźcie pełne nadziei, optymizmu i pogody ducha, która doda Wam energii i sił do zmagania się z codziennością oraz do tworzenia i realizacji nowych pomysłów.

Szczęśliwego!

środa, 23 grudnia 2015

BN 2015 - ODSŁONA CZWARTA, OSTATNIA

Kliknij tutaj ;-)

No to się "nakartkowałam" i chwilowo mam dość, bo haftowanie koralikami jest równie wciągające, co męczące, ale co tam, raz w roku można się tak pomęczyć. Efekty możecie podziwiać poniżej. 

Christmas Baubles - stitchingcards.com

Bead Christmas Cupcake - stitchingcards.com
Przyznam, że książka wzbudza we mnie wiele emocji, jednak nie będę się na ich temat rozpisywać, bo ani to czas, ani miejsce.


Bead Christmas Penguin - stitchingcards.com
"Książka ta ma pomóc osobom uzależnionym i współuzależnionym rozpoznać swoje sposoby myślenia uzależnionego i zacząć je przezwyciężać." (s. 20) 

Bead Christmas Sleigh - stitchingcards.com
"Większość czytelników po lekturze tej książki będzie bardziej wykształcona i lepiej zorientowana w problemach alkoholików oraz innych osób uzależnionych - i trochę mądrzejsza." (s. 7) 

Bead Christmas Snowflakes - stitchingcards.com
I tyle o książce. Przejdźmy do rzeczy ważniejszych i przyjemniejszych.


Bead Christmas Tree - stitchingcards.com
Jutro Wigilia Bożego Narodzenia, więc korzystając z okazji chciałabym na te Święta, co nadchodzą

Christmas Beads 6: Tree - stitchingcards.com
życzyć Wam szczęścia i radości

Christmas Beads 3: Candles - stitchingcards.com
niech Was ludzie nie zawodzą

Christmas Beads 5: Snowflake - stitchingcards.com
i niech miłość w sercach gości.

Christmas Beads: 4 Poinsettia - stitchingcards.com
Radosnych Świąt!

Christmas Beads 2: Bells - stitchingcards.com
Do następnego :-)

środa, 16 grudnia 2015

BN 2015 - ODSŁONA TRZECIA


To miały być ostatnie tegoroczne kartki świąteczne, ale że wraz z prezentowanymi w dwóch poprzednich postach kartkami zamiast do moich najbliższych powędrowały na kiermasz świąteczny, z którego dochód przeznaczony został na leczenie walczącego z białaczką syna mojej znajomej, to jeszcze za tydzień co nieco Wam pokażę.

Bead Candle - stitchingcards.com

Bead Christmas Tree - stitchingcards.com
Poniżej przeczytana już Sztuka pierdzenia: esej teoriofizyczny i metodyczny na użytek konstypantów, smutasów, ponuraków, dam melancholijnych oraz wszelkich niewolników przesądu z dodaniem dziejów księcia Pierdziwiatra i królowej Amazonek, czyli o początkach szambiarzyczyli krótko mówiąc Sztuka pierdzenia Pierre'a-Thomasa-Nicolasa Hurtauta


Tę maleńką rozprawkę o długim tytule czyta się w jeden wieczór, najlepiej po kolacji. Z okładki:
"Doprawdy wstyd, Czytelniku, że od kiedy pierdzieć począłeś, nie wiesz nawet, jak to robisz i jak to robić powinieneś. Sprawa ta, analizowana przeze mnie rzetelnie, dotąd zaniedbana była wielce nie dlatego, że niegodna uwagi, ale z powodów innych: zdawało się bowiem, iż żadnej metodzie nie podlega, i nowych w tej materii nie poczyniono odkryć. To błąd. Znacznie bardziej, niż zwykliśmy mniemać, potrzebna jest wiedza, po co pierdzimy. Pryncypia owej sztuki przedkładam przeto zainteresowanym."
No i przedłożył - ogólną definicję pierdnięcia, jego różnorodność, oznaki, odmiany i skutki - zarówno te dobre, jak i złe, wynikające nie tyle z samego pierdzenia, co z powstrzymywania się od niego, oraz sposoby skrywania go. Z okładki:
"Sztuka pierdzenia ukazała się we Francji w roku 1751. Szybko zdobyła ogromną popularność, a jej najbardziej rubaszne ustępy czytano na salonach po spożyciu ostatniego dania wystawnej kolacji. Lektura dzieła, wzbudziwszy śmiech, ułatwiała trawienie. Dziś jego przenikliwość docenią nie tylko amatorzy owej pożytecznej sztuki, ale i wszyscy, którzy lubią podróżować po krainie absurdu."
Czy mnie ta lektura doprowadziła do śmiechu? Niekoniecznie, co nie znaczy, że czytając nie śmiałam się. Owszem, śmiałam się, ale śmiech ten nie wynikał z przedstawionych w niej treści, lecz z wspomnień różnych sytuacji z pierdzeniem w tle, których miałam okazję być świadkiem.

Obecnie w czytaniu Uzależnione myślenie: analiza samooszukiwania Abrahama J. Twerskiego znalezione w postaci widocznej poniżej wśród darów dla biblioteki przekazanych przez odchodzącego na emeryturę profesora. Więcej o tej książce napiszę przy kolejnym spotkaniu.


Do następnego :-)

środa, 9 grudnia 2015

BN 2015 - ODSŁONA DRUGA


Najciemniej pod latarnią. Od czasu do czasu publikuję na blogu prośby o wysyłanie kartek chorym na nowotwory dzieciom i sama kartki do nich wysyłam, a tymczasem nie wiedziałam, że szesnastoletni syn mojej znajomej z piaskownicy walczy z ostrą białaczką. Jego najbliżsi zorganizowali kiermasz świątecznego rękodzieła na jego rzecz, który odbędzie się jutro i będzie można na nim kupić również moje koralikowe kartki świąteczne.


Bead Holly and Bow - stitchingcards.com
Bead Bells - stitchingcards.com
Serdecznie dziękuję za życzenia zdrowia :-)

Pobyt w szpitalu był krótki - w środę przyjęcie, w czwartek operacja, a w piątek wypis. Szybko, sprawnie, bezstresowo. Jeszcze tylko w piątek wizyta kontrolna i zdjęcie szwów (tu mały stres będzie, mimo że trzeci raz w ciągu ostatnich dwóch lat spotka mnie ta przyjemność) i będzie można zapomnieć o całej sprawie. Jedyne, co mi w szpitalu nie wyszło tak jak chciałam, to dokończenie czytania Lorda Jima Josepha Conrada - nie byłam w stanie przeczytać więcej niż 2-3 strony dziennie, bo co linijka zamykały mi się oczy. Chyba wyszło ze mnie zmęczenie spowodowane półtoramiesięczną opieką nad chorym leżącym, który dokładnie tydzień przede mną miał operację stawiającą go na nogi. Co ciekawe, gdy odkładałam książkę by się zdrzemnąć, ochota na sen błyskawicznie znikała - tak to jest, gdy mimo zmęczenia nie potrafi się spać w dzień. Jednak dzięki wczorajszej "klątwie" mojej małej Siostrzenicy, dziś rano udało mi się dokończyć czytanie: 
- Ciociu, mogę dziś spać u ciebie?- Nie, bo jutro masz na ósmą do szkoły, a ja mam pooperacyjnego lenia i nie będzie mi się chciało wstać, żeby cię zaprowadzić.- Ale przecież ty nawet z leniem zawsze wstajesz tak, jakbyś miała zaprowadzić mnie na ósmą. 
No i wstałam. A raczej obudziłam się tuż przed czwartą i już nie udało mi się zasnąć, więc sięgnęłam po książkę i nawet na końcu łza w oku mi się zakręciła.

Co teraz w czytaniu? Będzie Sztuka pierdzenia Pierre'a-Thomasa-Nicolasa Hurtauta, na którą natknęłam się w Ibuk Libra podczas wybierania książek do czytelni, w której pracuję, tylko muszę pójść po nią do biblioteki, co niniejszym czynię, choć cały czas zastanawiam się, czy czytanie książki z założenia wywołującej śmiech jest dobrym pomysłem przy dopiero co zszywanym brzuchu, ale skoro po poprzedniej, znacznie większej, operacji zszywki nie powyskakiwały mi z brzucha, gdy się śmiałam, to i tym razem nici nie puszczą.

Do następnego :-)

środa, 2 grudnia 2015

BN 2015 - ODSŁONA PIERWSZA

Powiedzcie mi jak to jest, że nie potrafię się zorganizować tak, żeby w ciągu pozostającego po pracy czasu znaleźć chwilę na czytanie i obejrzenie wydania głównego choćby jednego programu informacyjnego, bo zawsze jest coś pilniejszego do zrobienia, ale gdy najdzie mnie ochota na matematyczne wyszywanki, to zawsze znajdę na nie czas? Powiedzcie, że też tak macie z robótkowaniem, bo macie tak, prawda? Dlatego książkowo nadal  Lord Jim Josepha Conrada, którego mam zamiar skończyć podczas zaczynającego się dziś pobytu w szpitalu - dźwigałam więcej niż mi wolno, no to teraz mam "wczasy" - proszę, trzymajcie kciuki za pomyślną "naprawę".


W tym roku jakoś niespecjalnie miałam ochotę wyszywać świątecznie kartki - zostało mi ich jeszcze trochę z megaprodukcji AD 2013 plus kilka z ubiegłego roku, które wyszyłam tylko po to, żeby mieć co pokazać na blogu, więc nowych robić nie muszę, ale w końcu ochota przyszła, a raczej przyfrunęła w postaci wyszytego koralikami Toho Round 11/0 aniołka,

Bead Angel - stitchingcards.com
w ślad za którym spadły trzy płatki śniegu, dla odmiany wyszyte zwykłymi plastikowymi trzymilimetrowymi srebrnymi koralikami.
Może macie ochotę wesprzeć kartką chorą na raka Dorotę? O kartki dla niej na swoim fejsbukowym profilu prosi Ewa Wachowicz.
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/v/t1.0-9/s720x720/12310606_1185264394822247_2884855085112901967_n.jpg?oh=de01297000289cbb255db707e4124112&oe=56EEE677
 

Dobrych ludzi nie brakuje. Kartki dla Doroty chorej na raka, której marzeniem jest otrzymanie ponad 500 pozdrowień i życzeń z całego świata, napisali: Agnieszka Maciąg, Bogna Sworowska, Igor Herbut z LemON, ekipa i jury Top Chef - Małgorzata Dacko, Maciej Nowak, Wojciech Modest Amaro, Grzegorz Łapanowski i ja też :-) Chcecie wysłać Dorocie dobrą energię i dać jej siłę do wyzdrowienia? Piszcie kartki na adres:
Dorota Magrian
Apartament 12
RATHBONE COURT
477 STONEY STANTON ROAD
Coventry Cv65ea Anglia
Do następnego!

środa, 25 listopada 2015

KARTECZKA DLA TOMECZKA

Dokładnie tydzień temu, czyli 18 listopada, piąte urodziny (FB) obchodził walczący z białaczką Tomek Adamczuk ze Złotowa (FB)


Gnome Fishing - stitchingcards.com
Mam nadzieję, że złowiona przez skrzata złota rybka przyniesie Tomkowi dużo szczęścia i jeszcze więcej zdrowia.

Cały czas nie mogę zrozumieć, czemu te świństwa lęgną się nawet w takich malutkich ciałkach? Rozumiem ja, stara (w porównaniu z Tomkiem, oczywiście, bo w ogóle to młodszym średniakiem jestem), nie zawsze dbałam o siebie jak należy, to i wyhodowałam sobie, co wyhodowałam, ale taki maluch? Co on komu winien, że tak chorować musi?

Skoro już o chorobach mowa, to w mojej rodzinie zaczął się właśnie szpitalny tydzień. Wczoraj do szpitala została przyjęta i zabieg miała moja mała Siostrzenica - wychodzi dzisiaj. Ona wychodzi, a do szpitala idzie dziś jej Dziadek - jutro zabieg, wypis w piątek. Chwila oddechu w weekend i w poniedziałek na pięciodniowe badania do szpitala idzie mój malutki Bratanek, a w środę ja na kolejny zabieg.


Książkowo nadal  Lord Jim Josepha Conrada - jakoś trudno mi teraz zorganizować się tak, żeby czytać 30 minut dziennie codziennie, więc zostawiam sobie tę przyjemność na weekendowe wieczory, kiedy to mogę na czytanie poświęcić godzinę. Oczywiście pod warunkiem, że nie zadzwoni do mnie dawno niewidziana koleżanka, z którą w minioną sobotę przegadałam ciągiem - uwaga - 2 godziny, 59 minut i 44 sekundy, a i tak nie zdążyłyśmy powiedzieć sobie wszystkiego.


W kolejce do czytania tłok, bo pomiędzy tytuły z moich prywatnych list lektur obowiązkowych wpychają się inne smaczne kąski, jak na przykład reportaże Magdy Omilianowicz, z którą być może będę miała okazję spotkać się w grudniu.

Do następnego!

środa, 18 listopada 2015

ZAKŁADKOWA MENAŻERIA 1

Tego kota już znacie - pokazywałam go tutaj, przy okazji naszego drugiego spotkania w ramach WDiC. 

Bookmark Cat - stitchingcards.com
Poznajcie zatem jego przyjaciół:
gekona
Bookmark Gecko - stitchingcards.com
myszkę
Bookmark Mouse - stitchingcards.com
i jamnika
Bookmark Dog - stitchingcards.com
W czytaniu - jakżeby inaczej - Lord Jim Josepha Conrada - jestem w połowie książki.


Dla tych, którzy nie znają fabuły (są tacy?) słowo o nim z Encyklopedii literatury światowej* 
"Młody, pełen ideałów i zapału do służby morskiej Jim jest podoficerem na statku "Patna". który przewozi pielgrzymów; przeładowana i źle prowadzona "Patna" zdaje się tonąć; Jim ze zgrozą widzi, że kapitan i oficerowie wsiadają do jednej z niewielu szalup ratunkowych; po czym w zamieszaniu, zdezorientowany, mimo woli skacze do szalupy w ostatnim momencie; "Patna" w końcu nie zatonęła, Jim jako jedyny z załogi staje przed sądem, o czym opowiada główny narrator powieści Marlow, który żywi do Jima niekłamaną sympatię; sąd odbiera mu uprawnienia morskie, a Jim włóczy się z miejsca na miejsce, próbując znaleźć okazję do odpokutowania swej winy; w rezultacie ląduje na odległej stacji handlowej w Patusanie, tam zdobywa uznanie i miłość tubylców, którzy obdarzają go zaufaniem i szacunkiem; kiedy banda białych opryszków ląduje w Patusanie z zamiarem ograbienia wsi, Jim prosi wodzów, aby im darowali, ręcząc własnym życiem za ich rychły wyjazd; przywódca białych łotrów Brown podstępem doprowadza do krwawej bitwy, w której ginie syn wodza; Jim, czując się winny zaistniały zdarzeniom, udaje się do wodza i przyjmuje śmierć z jego ręki; jedna z najlepszych powieści Conrada, który wyjawia w niej swą w gruncie rzeczy pesymistyczną wizję człowieka - ofiary własnej społeczności, a idealizm (wartość u Conrada niezaprzeczalna) kruszeje w konfrontacji z rzeczywistością małych, drapieżnych i chciwych postaw ludzkich;"
Do następnego!
_____________

Maślanka, Julian (red.): Encyklopedia literatury światowej. Kraków: Wydawnictwo Zielona Sowa, 2005.

środa, 11 listopada 2015

UFOk I KARTKA DLA OLI

Jakiś czas temu Makneta pisała o walce z robótkowymi UFOkami. Przyznam się Wam, że 90% moich obrazków z szycia wziętych to UFOki, które trafiają do przysłowiowej szuflady, czyli foto-albumu. Na przykład takie jak ten - prawda, że uroczy? 

Alien (Glow in the Dark Set) - form-a-lines.net
I właśnie w ramach walki z UFOkami co jakiś czas wysyłam kartkę do któregoś z dzieci chorych na nowotwór - tym razem wysłałam ją do Oli, która od dwóch lat walczy z aplazją szpiku kostnego i w najbliższą niedzielę kończy 10 lat. Poniżej info z Facebooka i adres do wysyłki, a tutaj -> klik-klik możecie zobaczyć zwiastun akcji.
Nasza Ola Ziętarska 15 listopada ma swoje święto... Urodziny!
Tego dnia kończy 10 lat :) a to już nie przelewki.

Dlatego chcąc złożyć życzenia, przesłać pozdrowienia uruchomiliśmy skrzynkę pocztowo-kartkową. Można osobiście oddawać wychowawcom lub przesłać na adres szkoły-

Zespół Szkoła Podstawowa-Przedszkole w Wąsowie
ul. Lipowa 51, 64-316 Kuślin z dopiskiem "DLA OLI".


Wszystko, co otrzymamy, przekażemy dzielnej jubilatce ♥
To co? Pomożecie zrobić mega niespodziankę i zasypać Olę kartkami?

P.S. Ola jest już uczennicą czwartej klasy. Mimo że osłabiona odporność cały czas nie pozwala chodzić do szkoły, uśmiech z jej twarzy prawie w ogóle nie schodzi ♥
Może i Wam uda się jeszcze coś do niej wysłać? Przecież to nie musi być ręcznie robiona kartka. Ode mnie do Oli popłynęły prezentowane już wcześniej delfiny. 

Dolphins - stitchingcards.com
Książkowo Lord Jim Josepha Conrada (czytam go wolniej, niż bym sobie życzyła), którego treść momentami przypomina mi rozważania zawarte w Efekcie Lucyfera Philipa Zimbardo


Dość blogowania na dziś - delektujmy się wolnym dniem w środku tygodnia. 

Do następnego!

PS. Szczęśliwi, którzy zdążyli kupić rogale.

środa, 4 listopada 2015

KARTKA DLA MATIEGO

1 listopada czternaste urodziny obchodził Mateusz, o którym pisałam w poprzedniej notce

Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10208014451544134&set=a.2280766743670.136190.1383867784&type=3&theater
Wybierając wzór na kartkę dla niego sugerowałam się jego zainteresowaniami (motoryzacja i gry komputerowe), bardzo podobnymi zresztą do zainteresowań mojego, również czternastoletniego, Siostrzeńca, czyli Gimnazjalisty, który w swojej ulubionej grze wciąż szaleje na motocyklu. 

Motorbike - stitchingcards.com
Więcej informacji o Mateuszu znajdziecie na stronie Fundacji Iskierka i szkoły Arkona.


Lord Jim czyta się bardzo powoli - jednak ta godzina mniej po południu dużo zmienia w rozkładzie dnia i trzeba z czegoś zrezygnować, a najłatwiej, choć nie bez żalu, zrezygnować z czytania, zwłaszcza że czytanie do poduszki nie wchodzi w moim przypadku w grę, gdyż nawet przy ciekawej książce zasypiam już po kilku zdaniach. O samej książce na razie mogę napisać tylko tyle, że jest to historia młodego marynarza, który naczytał się o bohaterskich czynach na morzu i sam chciałby takich dokonywać, tyle że z jakichś niezrozumiałych przyczyn nie bardzo mu to wychodzi nawet wtedy, gdy trafia się ku temu okazja, co powoduje u niego ogromną frustrację.

Do następnego!

środa, 28 października 2015

CZARUJĄCA

Czarująca jest już gotowa na Halloween, a Wy?

Enchanting Witch - stitchingcards.com

Pequod zatonął. A Biały Wieloryb? Przyznaję, że nie wiem, co się z nim stało, po zderzeniu ze statkiem. Czy Ahab zdążył go zabić, zanim sam zginął?

Moby Dick Hermana Melville'a

Mimo początkowych trudności, książkę czytało się dobrze chociaż - czy to z braku wyrobienia czytelniczego, a może po prostu dlatego, że lektura do najłatwiejszych nie należy, niektóre akapity musiałam czytać dwa, albo i więcej razy, bo momentami traciłam wątek. Ku swojemu własnemu zaskoczeniu z przyjemnością czytałam opisy wielorybniczego życia, czy cetologiczne (cetologia to nauka o waleniach) wywody Izmaela i byłam rozczarowana faktem, że mimo swej objętości i mojego nieśpiesznego przecież czytania, książka tak szybko się skończyła, w dodatku w najmniej spodziewanym momencie, a trzydniowa, zawarta w trzech niedługich końcowych rozdziałach pogoń za Moby Dickiem minęła jak oka mgnienie. Teraz trzeba sięgnąć po ekranizację, najlepiej obie. Jako ciekawostkę dodam, że czytając Moby Dicka dowiedziałam się, skąd wzięła się nazwa jednej z kawowych sieciówek.

Co teraz czytam? Pozostając w morskiej tematyce sięgnęłam po Lorda Jima Josepha Conrada, czyli kolejną ze szkolnych lektur, której nie przeczytałam wtedy, kiedy powinnam. Nie przeczytałam, bo mi się nie chciało.

I jeszcze maleńka prośba na koniec - co prawda w ostatniej chwili, ale, jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Wyślijcie proszę urodzinowe kartki do walczącego z nowotworem złośliwym Mateusza - jego adres znajdziecie na fotce poniżej.

Źródło zdjęcia: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10208014451544134&set=a.2280766743670.136190.1383867784&type=3&theater
Mateusz urodziny obchodzi 1 listopada, a więcej informacji o nim znajdziecie na stronie Fundacji Iskierka i szkoły Arkona. Ja swoją haftowaną kartkę wysłałam wczoraj, a pokażę ją za tydzień.

Do następnego!