środa, 29 czerwca 2016

A NA RAZIE FRUWAJĄ MOTYLE...

Kliknij tutaj ;-) 
Jeden z nich przysiadł na urodzinowej kartce dla mojej Siostry, która motyle uwielbia.

Flowers with Butterfly - stitchingcards.com
Przyszło lato, zaczęły się wakacje, zmieniły się godziny pracy i teraz mam o godzinę dłuższy dzień (i o godzinę krótszą noc) i może znowu uda mi się czytać codziennie, a nie tylko w weekendy. A czytam, tak jak i w poprzednim tygodniu, Dzieje Koszalina - oczywiście w wersji elektronicznej.

Dzieje Koszalina. Tom 1 : do 1945 roku / pod redakcją naukową Radosława Gazińskiego i Edwarda Włodarczyka . - Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Joachima Lelewela, 2016.

Czytam i próbuję wyobrazić sobie, jak moje miasto wyglądało w średniowieczu. Niby mam jako takie wyobrażenie, bo przecież nie raz widziałam reprodukcje dawnych rycin, czy przyglądałam się muzealnej makiecie, ale to nie to samo. Żeby tak móc pospacerować ulicami dawnego miasta i pożyć życiem ówczesnych mieszczan...

Do następnego :-)

środa, 22 czerwca 2016

KRAWACIKI

Kliknij tutaj ;-)
Początkowo miał być jeden,

Bookmark Tie - stitchingcards.com
ale że tak jakoś smutno wyglądał, to dorobiłam mu towarzystwo. 

Kontury jak wyżej, paski - pomysł mój
Szkoda, że okolicznościowy napis się nie zmieścił, ale że mam jeszcze jeden pomysł na krawacikową kartkę, to może tam znajdzie się dla niego miejsce. A z drugiej strony - czy rzeczywiście jest potrzebny? Przecież i tak w środku będą życzenia.


Dzieje Koszalina. Tom 1 : do 1945 roku / pod redakcją naukową Radosława Gazińskiego i Edwarda Włodarczyka . - Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Joachima Lelewela, 2016.

Książkowo e-wersja pierwszego tomu Dziejów Koszalina i długo jeszcze będzie, bo nie dość, że stron sporo, to jeśli następne tygodnie będą takie, jak ostatni, to czasu na czytanie będę miała niewiele. 
 
Jak wyżej

Co mnie skłoniło do takiej lektury? Chęć uporządkowania wiedzy o historii miasta, a przede wszystkim o tym, czy w ciągu wieków było ono częściej polskie czy niemieckie (lokacja była na prawie niemieckim), bo to wciąż kwestia sporna. Inspiracją była też prawie setka książek dotyczących historii miasta i regionu, którą w darze dla mojej czytelni przekazała jedna z pań wykładowczyń.

Do następnego :-)

środa, 15 czerwca 2016

MAŁA CZERWONA

Kliknij tutaj ;-)
Mała czerwona, bo czerni przy twarzy nie lubię, a czerwień kocham. Buty, spodnie, spódnica - czarne mogą być, kurtka, płaszcz - też, bo nie chodzi się w nich cały dzień, nawet czapka, ale czarna bluzka, żakiet, czy sukienka? Raczej nie. W ostateczności. Co nie znaczy, że nie mam.
Bookmark Dress - stitchingcards.com
Książkowo historia mojego miasta - prawie sześćset stron, czyli przy moim tempie czytania lektura na całe wakacje. 

Dzieje Koszalina. Tom 1 : do 1945 roku / pod redakcją naukową Radosława Gazińskiego i Edwarda Włodarczyka . - Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Joachima Lelewela, 2016.
W wersji elektronicznej, bo ojciec nie lubi dzielić się książkami, które właśnie czyta - jeszcze by mi jego zakładka wypadła i tragedia gotowa. I dobrze, bo tomisko 2 kilogramy waży, a tablet sporo mniej. 

Tak przy okazji - wiecie, że jutro jest XIII Ogólnopolskie Święto Wolnych Książek? 

Do następnego :-)

środa, 8 czerwca 2016

SMAUG?

Kliknij tutaj ;-)
Smaug? Nie, Smaug był złocistoczerwony. To raczej Smok Wawelski, ale pierwsze skojarzenie powędrowało właśnie w stronę Tolkiena.

Dragon - stitchingcards.com
23 maja moje miasto obchodziło 750 rocznicę otrzymania praw miejskich. Z tej okazji została wydana monografia poświęcona jego historii. Na publikację tę z niecierpliwością czekał mój ojciec, więc gdy tylko pojawiła się w bibliotece wypożyczyłam ją dla niego i... sama zaczęłam czytać.

Dzieje Koszalina. Tom 1 : do 1945 roku / pod redakcją naukową Radosława Gazińskiego i Edwarda Włodarczyka . - Koszalin : Koszalińska Biblioteka Publiczna im. Jaochima Lelewela, 2016.
Zastanawiam się też nad jej kupnem, bo taką pozycję wypadałoby w domu mieć. Właściwie już ją mam, gdyż jest dostępna również w wersji elektronicznej, ale co książka drukowana, to książka drukowana, prawda?

Do następnego :-)  

środa, 1 czerwca 2016

KWIATKI NA DZIEŃ MATKI 2016

Z okazji Dnia Dziecka, bo przecież "gdzieś w każdym z nas, jest dziecka ślad..."* - wszystkim tu zaglądającym życzę dużo uśmiechu i radości. Bez względu na to, co PESEL pokazuje i życie przynosi, pielęgnujmy dziecko w sobie i nie zapominajmy o nim.
 
Kliknij tutaj ;-)

Kwiatki na Dzień Matki 2016. Dla odmiany, podobnie jak Rudbeckia, wyhaftowane muliną Ariadna, metalizowany jest tylko napis. 

Floral Greeting Get Well Soon - stitchingcards.com

Książkowo ostatni z trzech wypożyczonych "jelitowych" tytułów, czyli Choroba Leśniowskiego-Crohna i inne nieswoiste zapalenia jelit


Anka480 zapytała w komentarzu pod poprzednim wpisem, czy korzystam z porad znajdowanych w tych książkach - tak, jeśli coś do mnie pasuje, to próbuję tego. Porady te w większości przypisane są do konkretnych schorzeń, a moje jelita nie tyle są chore (mam nadzieję), co na skutek rozległej operacji onkologicznej, podczas której wycięto mi "pół" brzucha, pracują inaczej niż normalnie, gdyż są nieco skrócone i poprzesuwane, dlatego muszę uważać na to, co jem i nie przesadzać z błonnikiem, którego zbyt duża jak dla mnie ilość spowodowała sensacje zakończone pobytem w szpitalu. 

Do następnego!
_______________
* Małe szczęścia - słowa Andrzej Ignatowski, muzyka Robert Janson.