środa, 22 listopada 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (21)



 
Łatwo nie było  - mam za małą wiedzę historyczną (już w podstawówce uczyłam się według studenckiej zasady 3Z, czyli zakuć-zdać-zapomnieć i teraz odczuwam tego skutki) i polityczną do takich lektur. Dla resetu wzięłam się za lektury trzecioklasistki, czyli mojej Małej Siostrzenicy - na pierwszy ogień poszły Kajtkowe przygody Marii Kownackiej.
 
 
A w przychodni trafiłam na taki regał.
 


 
Więcej o akcji, która niekoniecznie musi mieć miejsce w poczekalniach przychodni, można przeczytać na stronie Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich tutaj.
 
Do poczytania :-)

środa, 15 listopada 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (20)


Kolejna kartka według wzoru Darsie Bruno.

Podziwiałam ją już u kilku osób, ale że nie każdy podaje źródło wzoru, to tylko tęsknie do niej wzdychałam, a tymczasem wzór od kilku lat czekał sobie spokojnie w folderze "Stitching" na dysku D mojego laptopa i oto jest. Wzór jest tak piękny, że nawet same dziurki zachwycają i zaczęłam wyobrażać ją sobie w wersji pergaminowej, ale że to nie moja bajka, to jest w wersji takiej, do jakiej została zaprojektowana. Zdecydowałam się na multikolorową mulinę DMC Jewel Effects E130, ale jak na mój gust dwie nitki muliny to do tego wzoru trochę za dużo i bombka choć piękna, to wydaje mi się zbyt grubymi nićmi szyta. Następną wyhaftuję jedną nitką i nie co piątą, a co drugą dziurkę - ciekawe, jak wyjdzie.

Książkowo Zniewolony umysł Czesława Miłosza - nie będę ukrywać, że czyta się ciężko. Chyba spróbuję wypożyczyć z biblioteki płytę z nagraniem i będę słuchać i czytać jednocześnie.


I kolejny przepis z książki Dobre bakterie Robynne Chutkan (str. 268), czyli awokado pieczone z jajkiem - proporcje na dwie porcje

"Awokado pieczone z jajkiem
(przepis na 10 naleśników o średnicy 8 cm)

1 awokado
2  jajka
odrobina soli morskiej (dałam zwykłą)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
czerwona papryka do smaku
drobno posiekany szczypiorek

Rozgrzać piekarnik do 220º C. Przekroić awokado na pół i wydobyć tyle miąższu, by powstało miejsce na jajko. Położyć połówki awokado w małym naczyniu do zapiekania. Powoli wlać jajko do wydrążonego awokado, uważając, by go nie rozlać. Piec 15-20 minut, aż białko całkowicie się zetnie.  Wyjąć z piekarnika, przyprawić solą, papryką i szczypiorkiem."

W smaku nienajgorsze, choć moich najbliższych nie urzekło. Cóż się dziwić, skoro w rodzinie tylko ja przejawiam skłonności do próbowania takich kulinarnych wynalazków, a reszta woli tradycyjną polską kuchnię. A co zrobić z wydrążonym miąższem awokado? A na przykład rozgnieść widelcem, skropić kilkoma kroplami sosu tabasco, wymieszać i mamy odrobinę najprostszego w świecie guacamole, którym z powodzeniem można zastąpić masło lub margarynę do chleba.

Do poczytania :-)

środa, 8 listopada 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (19)


Kolejna kartka według wzoru Darsie Bruno.

 Starry Tree/Star Christmas Tree by Darsie Bruno

Książkowo wróciłam do mojej prywatnej listy lektur obowiązkowych nr 2, czyli do książek z  Kolekcji Gazety Wyborczej : XX wiek. Pozycja ambitna i niełatwa w czytaniu, czyli Zniewolony umysł Czesława Miłosza


Podobno pierwsze małżeństwo i pierwszy naleśnik są zawsze nieudane. Co do małżeństwa to nie wiem, bo jestem singielką, a z naleśnikami różnie bywa. Moje pierwsze podejście do bananowych naleśników według przepisu z książki Dobre bakterie Robynne Chutkan (str. 75) było bardziej udane niż drugie, przy którym zabrakło mi cierpliwości, gdyż ciasto zrobione z dwóch jajek, banana i kilku przypraw jest bardzo wiotkie i naleśniki, przepyszne i bardzo słodkie nawiasem mówiąc, trudno przekłada się na drugą stronę, bez względu na ich wielkość. Przy drugim podejściu dodałam do ciasta dwie czubate łyżki stołowe mąki pszennej, przez co banany straciły swoje prozdrowotne właściwości i nieco słodyczy, ale przynajmniej dały się przełożyć na drugą stronę. Dla zainteresowanych przepis: 

"Bezzbożowe naleśniki bezglutenowe  
(przepis na 10 naleśników o średnicy 8 cm)

1 banan
2 duże jajka
1/4 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli morskiej (nie dałam)
olej kokosowy do natłuszczenia patelni (zastąpiłam oliwą z oliwek)

Rozgnieść banana w misce. W osobnej misce rozkłócić jaja, po czym wymieszać z bananem do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodać cynamon, sól morską i proszek do pieczenia. Rozgrzać patelnię natłuszczoną niewielką ilością oleju kokosowego, a gdy będzie gorąca, nalać jednocześnie dwie łyżki ciassta i smażyć 30-60 sekund z każdej strony. Danie gotowe od razu do spożycia. Można je wzbogacić jagodami, posiekanymi orzechami laskowymi, pekan lub migdałami. Smacznego!"

Do poczytania :-)

środa, 1 listopada 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (18)


Dziś krótko i na temat, bo weny do pisania brak.

Christmas Bells and Holly by Darsie Bruno
Książkowo Dobre bakterie Robynne Chutkan - zasadniczą część książki już przeczytałam, zostało mi kilka ostatnich stron, na których zamieszczone są przepisy na potrawy wspomagające naszą florę bakteryjną - dziś mam zamiar zrobić naleśniki z banana.


Do poczytania :-)

środa, 25 października 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (17)


Myślałam, że pokazałam już wszystkie świąteczne kartki według wzorów Darsie Bruno, a tymczasem w czeluściach twardego dysku znalazłam jeszcze kilka. Oto kolejna z nich.

Snowy Christmas Tree by Darsie Bruno


Do poczytania :-)

środa, 18 października 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (16)


Dziś kolejna kartka według wzoru Darsie Bruno - kryształowa śnieżynka w trzech odcieniach złota, na przyprószonym miką ciemnozielonym tle. Przyznam nieskromnie, że bardzo mi się ta śnieżynka podoba.
Winter Crystal Snowflake by Darsie Bruno
W niedzielę miałam okazję spotkać się z przesympatyczną Moniką z Domu na peryferiach, którą poznałam dzięki środowym spotkaniom u Maknety. Tak się składa, że w tym samym mieście co ja, mieszkają również teściowie Moniki, których od czasu do czasu odwiedza, więc grzechem byłoby się nie spotkać. Umówiłyśmy się w kawiarni, w której spędziłyśmy miłe dwie godziny nad przepysznym ciastem i kawą, a na koniec spotkania Monika obdarowała mnie zrobionymi przez siebie skarpetami (jak to trzeba uważać, co się w komentarzach pisze ;-)) w jednym z moich ulubionych kolorów.


Ja -  gapa, nie pomyślałam o żadnym prezencie dla niej :-/ Prawdę mówiąc, zrobiłam się jakaś nieprezentowa i nawet dzieci mojego rodzeństwa nic już ode mnie nie dostają. 

Moniko, serdecznie Ci za ten piękny i ciepły prezent dziękuję, 


a gdybyś jeszcze miała wątpliwości, czy trafiłaś z kolorem, spójrz na koc na moim łóżku i na kolor liter w blogu.


Czytelniczo poszłam za ciosem i czytam teraz Dobre bakterie Robynne Chutkan


Czytając liczę, iloma antybiotykami w ciągu ostatnich czterech lat byłam faszerowana z powodu poważnych problemów zdrowotnych, z którymi bez nich bym sobie nie poradziła i gdy porównuję pod kątem łapania infekcji ten rok, w którym jedynym sporadycznie stosowanym przeze antybiotykiem jest przeciwtrądzikowy żel z klindamycyną (nawiasem mówiąc, najgorszym paskudztwem według autorki książki),  z poprzedzającymi go trzema latami, w których antybiotyk antybiotyk antybiotykiem poganiał, widzę dużą różnicę, bo w tym roku dopadła mnie tylko grypa w lutym, a poza nią - odpukać - nic i oby tak zostało. A może po prostu wyczerpałam już swój limit chorób? Oby.

Do poczytania :-)

środa, 11 października 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (15)


Króciutko dziś będzie, bo ostatnio jestem jeszcze bardziej niezorganizowana niż zwykle, więc do rzeczy.

Ta skromna siedemdziesiątka poleciała do Szacownego Jubilata, który kilka dni temu w gronie najbliższych Mu osób, świętował swoje urodziny.


PinBroidery Numbers Set (Style B)

Do poczytania :-)

środa, 4 października 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (14)


Kartkę z konwaliami zrobiłam na wrześniowy etap Kwiatowej Wymianki Kartkowej organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka
Ostatnio zauważyłam u siebie tendencję do utrudniania sobie życia przy haftowaniu kartek. Tym razem postanowiłam przyszywać koraliki przezroczystą żyłką, której najnormalniej w świecie nie widziałam. Po drugie - żyłka jest nieco elastyczna i dopóki przy szyciu ją naciągałam koraliki układały się równo, ale gdy przyklejałam jej końce do kartki poluzowała się i ramki się zwichrowały. Próbowałam ratować je klejem Magic, ale na niewiele to się zdało i taka zwichrowana poleciała do wymiankowej adresatki. 


W czytaniu książka polecana przez Monikę z Domu na peryferiach, czyli Zdrowa lekkość brzucha Robynne Chutkan.


Do poczytania :-)

środa, 27 września 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (13)

Tak się u mnie porobiło, że zabrakło mi gotowych kartek do pokazywania, dlatego pokazuję to, nad czym aktualnie pracuję, czyli kartki na Boże Narodzenie.

Christmas Bow by Darsie Bruno
Niektórym z Was robienie i pokazywanie świątecznych kartek już teraz może wydawać się dziwne, ale producenci odzieży zimowych płaszczy też nie szyją zimą, prawda?

W czytaniu książka polecana przez Monikę z Domu na peryferiach, czyli Zdrowa lekkość brzucha Robynne Chutkan.


Do poczytania :-)

środa, 20 września 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (12)

Kliknij tutaj ;-)

Wrzesień to idealna pora na przygotowywanie kartek bożonarodzeniowych - w grudniu nie będzie na to czasu. Po prezentowanych tydzień temu jeżykach, przyszła pora na bałwanka. 

Frosty Snowman by Darsie Bruno
W czytaniu Dżuma Alberta Camus,  


czyli powrót do mojej prywatnej listy lektur obowiązkowych numer jeden, którą tworzą nieprzeczytane (choć tę akurat czytałam) lektury szkolne i z czasów studiów oraz listy lektur obowiązkowych numer dwa, czyli książek z Kolekcji Gazety Wyborczej : XX wiek.

Do poczytania :-)

środa, 13 września 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (11)

Kliknij tutaj ;-)

Hedgehogs - stitchingcards.com

Mamy wrzesień, wkrótce zacznie się jesień, a jak jesień, to i jeżyki. Tym razem zakochane jeżyki z zestawu Animal lovers w wersji bożonarodzeniowej pod gałązkami jemioły i ostrokrzewu - jest to moja własna wersja tej kartki ze Stitching Cards. Haftowanie kartek na Boże Narodzenie w środku lata, wiosny czy jesieni to dla mnie nie problem, choć przyznaję, że za pierwszym razem czułam się nieco dziwnie, ale przecież projektanci mody swoje sezonowe kolekcje też projektują i pokazują z wyprzedzeniem, a tę kartkę zrobiłam już w styczniu. 
 

Do poczytania :-)

środa, 6 września 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (10)

Kliknij tutaj ;-)

Kartkę z makami przygotowałam w ramach sierpniowego etapu Kwiatowej Wymianki Kartkowej organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka. Wszystkie kartki z makami można zobaczyć tutaj.

Książkowo Świat Zofii Josteina Gaardera i niespodziewany zwrot akcji - okazało się, że Zofia jest postacią z powieści pisanej przez tajemniczego ojca równie tajemniczej Hildy.
 


Wszystkim rozpoczynającym rok szkolny życzę, by był on pomyślny i przyniósł same pozytywne zmiany.

Do poczytania :-)

środa, 30 sierpnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (9)

Kliknij tutaj ;-)
Teddy Bear by Darsie Bruno - All Ways Stamping & Scrapping
Ufff... Zdążyłam... Kartka dla małego Manuela gotowa. Świeżutka, prosto spod igły. Przygotowanie jej zajęło mi dwie niedziele. Teoretycznie wzór prosty, tyle że z mnóstwem położonych blisko siebie dziurek i ze ściegiem co piątą dziurkę, tak dał mi po oczach, że w jedną niedzielę nie byłam w stanie go skończyć - po wyszywaniu misia wyszycie napisu i ramki było czystą przyjemnością, choć oczy też się buntowały.

Książkowo Świat Zofii Josteina Gaardera - nie jest to książka, którą można ot tak raz dwa przeczytać, a po przeczytaniu odłożyć i zapomnieć o jej istnieniu. Jest to książka, którą należy czytać uważnie i powoli. Jest to książka, do której od czasu do czasu trzeba wracać, żeby uporządkować sobie to, co wcześniej się z niej wyczytało. 



Do poczytania :-)

środa, 23 sierpnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (8) - GROETEN UIT HOORN

Kliknij tutaj ;-)
Groeten uit Hoorn, czyli pozdrowienia z Hoorn. W ubiegłym tygodniu, po czternastogodzinnej podróży powrotnej z Holandii byłam zbyt zmęczona, żeby podzielić się z Wami wrażeniami, więc robię to dziś.

Co mi się najbardziej podobało? Hoorn, z którego kilka migawek możecie zobaczyć poniżej, duże poodsłaniane okna, przez które było dokładnie widać wnętrza mieszkań (niektóre z okien i wnętrz były tak ładnie poprzystrajane, że czasami miałam wątpliwości, czy to jeszcze mieszkanie, czy mały sklepik z dekoracjami wnętrz) i ich właściciele z uśmiechem machający do przechodniów, a także przechodnie pozdrawiający się nawzajem.


Co mnie zaskoczyło? Fakt, że nie sprząta się po psach, chyba że pies zostawi pamiątkę na chodniku, wtedy trzeba ją zabrać, na trawniku może zostać (dziwnie się z tym czułam, zwłaszcza gdy trawnik był ładnie przystrzyżony), chyba że trawnik jest oznaczony tabliczką z zakazem wyprowadzania psów, to wiadomo, że tam się psa nie wpuszcza.

I na koniec moja porażka, czyli jazda na rowerze - w końcu pobyt w Holandii zobowiązuje. Fakt, jazdy na rowerze się nie zapomina, ale nie jeżdżąc nie nabiera się też wprawy, a ja ostatni raz jeździłam latem 1995 roku. Póki ścieżki rowerowe biegły wzdłuż jezdni i były od niej oddzielone trawnikiem lub żywopłotem, albo jeździłyśmy po małych uliczkach na przedmieściach było jeszcze w miarę, ale gdy trzeba było jechać ścieżką namalowaną na jezdni, a obok przejeżdżały samochody, to już było dla mnie za dużo - na uczestnika regularnego ruchu drogowego się nie nadaję, więc zamiast jeździć rowerem spacerowałam.

Podsumowując - czuję niedosyt i chętnie jeszcze bym sobie pospacerowała wąziutkimi uliczkami Hoorn.

Książkowo Świat Zofii Josteina Gaardera - niby to dla młodzieży, niby przystępnie napisane, a i tak niektóre fragmenty muszę czytać dwa razy, bo coś mi od czasu do czasu umyka.



Do poczytania :-)

środa, 16 sierpnia 2017

ŚRODA Z KSIĄŻKĄ (7)

Kliknij tutaj ;-)
Weronika ze Świata nicią malowanego poprosiła mnie o umieszczenie informacji o akcji Kartka dla Manuela, którą współorganizuje wraz z Gosią - autorką bloga To co lubię.

Manuel jest trzyletnim synkiem naszej blogowej znajomej Ewy, prowadzącej blog Villa Ewa i niedawno okazało się, że jest poważnie chory. Weronika i Gosia postanowiły umilić mu pobyt w szpitalu kartkami i żeby radość chłopca była jak największa, proszą nas o włączenie się do tej akcji. Do końca sierpnia robimy kartki i wysyłamy je na adres Weroniki (kontakt z Weroniką amaranth1986@gmail.com), a ona wszystkie prześle do Manuela.

Lily - stitchingcards.com
Tę skromniutką kartkę z lilią zrobiłam na lipcowy etap Kwiatowej Wymianki Kartkowej organizowanej przez Lidkę/Czarną Damę z Misiowego Zakątka.

A co czytam? Aktualnie Świat Zofii Josteina Gaardera, żeby choć trochę poszerzyć swoją marną wiedzę o filozofii, która, prawdę mówiąc, niespecjalnie mnie pociąga, ale wypada co nieco o niej wiedzieć, zwłaszcza gdy co i rusz w czytanych książkach natrafia się na jakieś odniesienia do niej. Drugi powód sięgnięcia po tę książkę jest taki, że jej tytuł skojarzył mi się z tytułem musicalu (Sofies Welt), w którym wiosną zagrał mój ulubiony Alfred z Tańca wampirów, z którym miałam okazję zamienić kilka słów podczas targów turystycznych w Berlinie wiosną 1998 roku (w sam Dzień Kobiet), na których z kilkoma innymi artystami właśnie Tańcem wampirów promował Austrię.



Wcześniej ze wzruszeniem przeczytałam, a raczej przypomniałam sobie, polecane przez Beatę z Mody na bio Wspominki o Włodzimierzu Wysockim Daniela Olbrychskiego


Przypomniałam, bo czytałam je przy okazji pisania pracy dyplomowej o jedynym w Polsce Muzeum Włodzimierza Wysockiego, które przynosi rozgłos mojemu miastu. W tej chwili losy Muzeum są niepewne, gdyż wiosną ubiegłego roku przedwcześnie zmarła jego założycielka - wielka pasjonatka i znawczyni Wysockiego i jego twórczości. O Wysockim wiedziała wszystko i opowiadała o nim jak nikt, a  ja mogłam jej słuchać godzinami. Potrafiła dotrzeć i pozyskać najbardziej niedostępne materiały o nim, organizowała różne imprezy upamiętniające go, jak na przykład Międzynarodowy Festiwal Filmów Dokumentalnych o Włodzimierzu Wysockim "Pasje według świętego Włodzimierza", a ze swoją działalnością nie ograniczała się tylko do naszego miasta. 

Przeczytałam też opracowaną przez studentów ("mojego") Uniwersytetu Warszawskiego broszurkę Muzułmanin, czyli kto? (do pobrania tutaj) i jestem nią rozczarowana, bo nie znalazłam w niej odpowiedzi na nurtujące nie tylko mnie pytanie, czy muzułmanów należy się bać?


Do poczytania :-)