środa, 30 maja 2018

EMOCJONALNE WAMPIRY W PRACY


Kwiatki na Dzień Matki AD 2018. Kartka świeżo klejona i jeszcze wilgotna, więc na fotce nieco zwichrowana, bo jak wszystkie ostatnio, robiona na ostatnią chwilę przed publikacją wpisu. Zasnute deszczowymi chmurami niebo sprawiło, że na zdjęciu nie widać piękna mieniących się tęczą granatowo-fioletowych koralików Toho Round Opaque-Rainbow Navy Blue w rozmiarze 11.
Quilt Block Bead Iris - stitchingcards.com
Gdzieś w każdym z nas, jest wampira ślad - że sparafrazuję słowa piosenki. Bo i rzeczywiście jest, ale nie oznacza to, że wszyscy jesteśmy wampirami - do tego potrzebny jest pełen zestaw określonych cech. Jakich? Tego można dowiedzieć się z książki Alberta J. Bernsteina Emocjonalne wampiry w pracy


Przeczytałam i zastanawiam się, czy sama nie jestem w czyimś odczuciu wampirem, ale... może lepiej tego nie wiedzieć? 

Emocjonalne wampiry w pracy to dwunasta przeczytana przeze mnie książka w tym roku, czyli moje prywatne wyzwanie 12/12 - 12 książek w 12 miesięcy, zaliczyłam jeszcze przed końcem pierwszej połowy roku. Czy podwoję ten wynik? Oby :-)

Do poczytania :-)

środa, 16 maja 2018

ROK 1984

Ufff... Skończyłam... Łatwo nie było, bo od półtorej tygodnia mam gości (takich bardzo kochanych i zawsze mile widzianych), więc o spokojną chwilę na czytanie jest trudno, a czytać zaczęłam tuż przed ich przyjazdem.
George Orwell - Rok 1984
Poniżej kartka komunijna dla mojej Małej Siostrzenicy - jedyna taka.
Napis - TrueType Font 360 - stitchingcards.com
Do poczytania :-)

środa, 2 maja 2018

MIASTO I PSY

Honoratko, 

jeśli czujesz niedosyt moich kartek, to zapraszam Cię na mój drugi blog  kliknij -> Obrazki z szycia wzięte - tam kartki pojawiają się co niedzielę.

Jar of Honey - stitchingcards.com
Uwielbiam wzory, w których nitki przeplatają się tak, jak na tym słoiku :-) 



Za mną kolejna przeczytana książka - tym razem Miasto i psy Maria Vargasa Llosy - nie do końca jestem pewna, czy powinnam odmieniać imię i nazwisko autora (jakoś dziwnie to wygląda), ale niech już tak zostanie. 


Mario Vargas Llosa - Miasto i psy (319 s.)
Przeczytałam też kolejny fragment kryminału pisanego przez mojego szesnastoletniego Siostrzeńca - fana Bernarda Miniera.

I tak króciutko dziś, bo weny do pisania brak, a o książkach jak wiecie, nie umiem i nie lubię pisać. Tymczasem życzę Wam udanego majowego świętowania - mój długi weekend ma 9 dni :-)

Do poczytania :-)